Miałem już przyjemność przedstawić Wam nieco tańsze, ale też znacznie prostsze w swoich założeniach głośniki Helium 200 od Genesis, które spełniły moje oczekiwania z nawiązką, więc równie optymistycznie podchodzę teraz do sprawdzianu modelu Helium 400BT, które są na swój sposób wyjątkowe.

Specyfikacja techniczna

  • Ilość głośników: dwa głośniki satelitarne 20W
  • Moc głośników: 2x20W (40W RMS)
  • Pasmo przenoszenia: 20 – 20000 Hz
  • Wymagany złącze: jack 3,5 mm
  • Zasilanie: 220-240V
  • Dodatkowe cechy:
    • pokrętło głośności
    • pokrętło tonów niskich
    • przełącznik pomiędzy trybem przewodowym i Bluetooth
  • Cena: ~190 zł
  • Gwarancja: 24 miesiące

Pierwsze wrażenia

Praktycznie bliźniacze pudełko, jak w przypadku wcześniej testowanego modelu wita nas po rozpakowaniu styropianowym wyłożeniem, trzymającym w ryzach dwie całkiem spore prostokątne satelity, zabezpieczone dodatkowo foliowym woreczkiem. W pudełku czeka na nas dodatkowo krótka instrukcja obsługi, przewody AUX zakończone jack 3,5 mm o długości 140 cm, dwużyłowy (150 mm) aluminiowy do połączenia obu satelitów i tradycyjny przewód zasilający o długości 140 mm.

Same głośniki nie są jednak takie proste, a Genesis postarał się z ich wykonaniem. Na obie satelity składa się wprawdzie minimalistyczne prostokątne „pudełka” z drewna, ale z przodu cienką sklejkę zastąpiło tworzywo sztuczne ścięte pod kątami na krawędziach, tworząc efekt głośników z wyższej półki. Jakościowy przeskok z Helium 200 widać przy samej konstrukcji, jak na dłoni – droższe głośniki są znacznie cięższe, znajdujące się na spodzie podkładki nie są jakimś prostym filcowym dodatkiem, a rzeczywiście przydatnymi (bo antypoślizgowymi) okręgami z gumy, które jednak nie należą do najrówniejszych, co przejawia się delikatnym chybotaniem się głośników przy dotknięciu.

Najważniejsze znalazło się oczywiście na przodzie, gdzie zaraz nad posrebrzanym logiem i nazwą producenta znalazła się główna czerwona membrana z basową charakterystyką. Zaraz nad nim znalazł się (podobno) w pełni funkcjonalny tweeter, a nie jedynie ozdóbka. Wprawdzie podczas testu byłem pewny, że jest nieaktywny, ale zasięgnąłem informacji u źródła, z których wynika, że tweeter w Helium 400BT rzeczywiście działa. Osobiście szczerze w to jednak wątpię. Pewny pozór wysokiej jakości sprawia tutaj z kolei gładka faktura całości z idealnie dobraną kolorystyką matowej czerni.

Z tyłu głośników znalazło się miejsce na zero-jedynkowy włącznik, wyprowadzenie przewodu zasilającego, dwużyłowego podpięcia obu głośników ze sobą oraz tradycyjnego połączenia dwóch złączy RCA do jack 3,5 mm. Z kolei prawą stronę prawej satelity uzupełnia małe centrum dowodzenia z trzema pokrętłami (głośności, nasilenia basu i sopranu) oraz przyciskiem odpowiadającym za zmianę trybu działania..

Tryb Bluetooth

Cechą wyróżniającą Helium 400BT jest oczywiście obecność modułu Bluetooth na pokładzie. Ten sprawia, że głośniki mogą już rozbrzmieć tylko po podłączeniu ich do zasilania. Oczywiście o ile zdecydujemy się na sparowanie ich np. z naszym smartfonem. Wprawdzie wyższą jakość uzyskamy przy przewodowym trybie, ale taki dodatek jest cholernie przydatny, bo nie wymusza na nas uruchamiania np. komputera, aby puścić coś w tle.

Aktywacja trybu Bluetooth sprowadza się do naciśnięcia przycisku, któremu w bezprzewodowej pracy będzie towarzyszyć niebieska dioda (czerwona dla przewodowego) i odpowiedni komunikat. Działa to bez zarzutu, ale oczywiście posiada ograniczony zasięg w kwestii odległości od urządzenia źródłowego.

Ocena dźwięku

Przy teście Helium 200 stwierdziłem, że głośnikom jest zdecydowanie daleko do zaspokojenia tych najbardziej wymagających i niestety i przy Helium 400BT muszę się powtórzyć. Różnica jakości brzmienia jest wprawdzie słyszalna, ale raczej nie w kwestii szczegółowości, a charakterystyki, która jest tutaj znacznie bardziej basowa i szczegółowa w kwestii tonów wysokich. Oczywiście do czasu, bo po podkręceniu basów na maksa za pośrednictwem pokrętła i podbiciu głośności do skrajnego poziomu jakość zauważalnie spada. Jednak nagłośnienie jednego pokoju nie należy do specjalnych wyzwań dla Helium 400BT, które na pełnym zakresie poradzą sobie nawet z całym domem… i sąsiedztwem. Może nie w najlepszym stylu, ale należy patrzeć na to przez pryzmat samej ceny.

Podsumowanie

Na dzień pisania tego testu Helium 400BT można dorwać w cenie 199 zł, więc jest to już pułap, w którym powinniśmy wymagać przynajmniej dobrej jakości dźwięku. Tą tutaj otrzymujemy (oczywiście moim zdaniem – całkiem wymagającego, ale zdecydowanie niezaliczającego się do audiofili użytkownika), a na dodatek możemy cieszyć się niebudzącym zastrzeżeń wykonaniem i nieprzesadnym (jak to miewam nazywać) „gamingowym sznytem”, który powinien wpasować się do większości zestawów.

Helium 400BT bije jednak konkurencje jednym – trybem Bluetooth, które uwalnia nas od potrzeby podpinania smartfonu przewodem albo uruchamiania komputera. Ta niewątpliwa zaleta  tego zestawu sprawia, że nie sposób wystawić mu następujące odznaki:

Wszystkie powyższe zdjęcia zostały wykonane za pomocą telefonu Wiko View 2 Pro.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!