Naukowcy odkryli proste badanie krwi, które pomoże odróżnić infekcję wirusową od bakteryjnej w zaledwie kilka godzin. Uzyskana w ten sposób informacja będzie cenna dla lekarzy, bowiem często przepisują oni antybiotyki (nie są one skuteczne przeciwko wirusom) osobom, które ich nie potrzebują.

W badaniu naukowcy wykorzystali wcześniejszą pracę, w której odkryli, że układ odpornościowy inaczej reaguje na wirusy niż bakterie. Test działa na zasadzie obserwacji siedmiu genów w ciele pacjenta. Są one odpowiedzialne za produkowanie pewnych cząsteczek, które system odpornościowy wykorzystuje w walce z infekcjami. W zależności od rodzaju infekcji, geny te mają różną ekspresję, która może być mierzona we krwi pacjenta.

W celu sprawdzenia dokładności badania naukowcy wykorzystali próbki 96 dzieci z sepsą. Opisywany test zidentyfikował prawidłowo 90 procent dzieci, u których infekcja została wywołana przez bakterie i 55 procent, u których to samo wywołały wirusy.

Naukowcy mają także nadzieję na przyspieszenie testu. Obecnie trwa to od 4 do 6 godzin, jednakże w przypadku sepsy jest to za długo. Z każdą godziną śmiertelność wzrasta o 8 procent.  Chcą oni także połączyć go z inną metodą, która pozwala określić czy w ogóle dana osoba ma jakąkolwiek infekcję. Dzięki temu będzie możliwość stworzenia odpowiedniego testu decyzyjnego, dzięki któremu dane leczenie będzie znacznie lepiej dopasowane do typu infekcji czy choroby.

Źródło: http://www.livescience.com/; Zdjęcie: Blood Header via photopin (license)

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!