Zbliża się lato a więc czas wypadów w góry, nad morze czy nad jezioro. Przy takich wypadach należy pamiętać o zabraniu ze sobą ładowarki do smartfona. Ale co jeśli jesteście pod namiotem i nie macie gdzie go podładować? W takim przypadku świetnie sprawdzi się ładowarka słoneczna Solarbooster.

Ładowarkę otrzymałem w opakowaniu charakterystycznym dla Xtorma. Wraz z nią w środku znajduje się instrukcja, karabinek oraz kabel USB -> micro USB. Dodatki są standardowe i nie trzeba zbytnio ich omawiać. Gwarancja wynosi 2 lata ale jeśli zarejestrujecie się na stronie Xtorma to ulega ona przedłużeniu do 3 lat.

Solarbooster jest w formie koperty. Posiada on kieszonkę, gdzie można wsadzić potrzebne kable. Dzięki takiemu wykonaniu powinien on być bardzo łatwy do przenoszenia. Jego wymiary 310 mm x 155 mm x 26 mm (zamknięty) oraz 465 mm x 310 mm (otwarty). to  Został on wykonany z elastycznego, wodoodpornego materiału więc także nie ma obaw o jego zniszczenie. Aby zacząć ładowanie należy odsłonić oba panele i skierować je ku słońcu. Musi to być na dworze bowiem przez okno ładowarka nie będzie działała. Soalrbooster posiada dwa wyjścia USB oraz wyświetlacz, jakim prąd jest aktualnie generowany. Maksymalny prąd to 2,1 A ale w przypadku ładowania dwóch urządzeń musi on być dzielony na dwa. Panele słoneczne mają moc 14 W, ale w sprzedaży jest także mocniejsza, 21 W wersja. Produkt Xtorma posiada automatyczną detekcję potrzebnego prądu, zabezpieczenie przed przeładowaniem oraz zabezpieczenie przed przegrzaniem. Jakość wykonania całości jest znakomita – jak to zwykle bywa w przypadku produktów Xtorma.

Użytkowanie i testy

Producent jasno podaje, kiedy Solarbooster będzie miał najlepszą wydajność – dzień bezchmurny, godziny od 9 do 15 oraz położony pod odpowiednim kątem do światła. Testy przeprowadziłem na smartfonie Samsung Galaxy S7 we Wrocławiu. W słoneczny, ale lekko pochmurny dzień maksymalna ilość prądu jaką udało mi się uzyskać to 0,5 A, przez co tempo ładowania było bardzo powolne. Przy pełnym słońcu udało mi się jednak dojść do 2 A co świadczy o tym, że Solarbooster jest w stanie osiągnąć wysoki prąd, który jest w stanie tempem ładowania dorównać zwykle ładowarki. Natomiast przy ładowaniu dwóch urządzeń rzeczywiście jest on dzielony na dwa przez co tempo ładowania jest dwa razy wolniejsze.

Samo przenoszenie i obsługa Solarbooster jest banalna. Można go łatwo zmieścić w plecaku, przyczepić do torby czy plecaka a nawet przewozić w rowerze. Dzięki kieszonce kable zawsze będziecie mieli przy sobie. Jedyną uwagę mam do wskaźnika prądu. Przy otwarciu paneli znajduje się ona na spodzie i jak chcecie podglądnąć prąd to trzeba jedną część podnieść. Także wyświetlacz jest niewidoczny w pełnym słońcu co utrudnia podejrzenie amperów.

Podsumowanie

Xtorm Solarbooster 14 Watts Panel AP250 jest bardzo drogą zabawką bowiem kosztuje aż 470 zł. Natomiast świetnie sprawdzi się ona jako zastępstwo dla tradycyjnej ładowarki podczas wyjazdów czy biwakowania. Natomiast pamiętajcie, że żeby wykrzesać z niej maksimum musi być praktycznie bezchmurnie i bardzo słonecznie. Samo wykonanie i przenoszenie Solarboostera jest banalne i bardzo wygodne. Podsumowując – jest to ciekawa koncepcja, która fajnie sprawdzi się w bardzo słoneczne dni. Jak pojawi się trochę chmur to musicie przyzwyczaić się do znacznie wolniejszego tempa ładowania.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej