Test Logitech MK850 Performance. Zaawansowana mysz i klawiatura

Test zestawu Logitech MK850 Performance, Test Logitech MK850 Performance, Logitech MK850 Performance, MK850 Performance,

Nie tak dawno przyglądaliśmy się zestawowi MK295, który zachwycił nas ciszą działania, a dziś mamy dla Was coś z górnej półki czyli test Logitech MK850 Performance, na którego składa się bezprzewodowa klawiatura K850 i mysz M720 Triathlon. 

Zestawy Logitecha (co ważnie, nie oddziału gamingowego Logitech G), są kierowane głównie do biurowych pracowników, którzy chcą zwiększyć w prosty sposób swoją produktywność. Stąd prosta forma, mechanizm membranowy, dodatki z myślą o ułatwianiu nam życia w pracy przed ekranem, czy brak podświetlenia, które przecież w świetle biurowych jarzeniówek nie jest potrzebne. Zestaw MK850 Performance dorzuca jednak do tego połączenia dodatkowy aspekt z myślą o ergonomii. 

Swoją przygodę z Logitech MK850 Performance można rozpocząć w szybki i prosty sposób, bo po rozpakowaniu myszki i klawiatury z prostego kartonu i folii zabezpieczającej, wystarczy tylko wpiąć 2,4 GHz odbiornik USB do komputera i przestawić przełączniki urządzeń na „on”. Te połączą się z komputerem w mgnieniu oka, a preinstalowane baterie (dwie AAA w klawiaturze i jedna AA w myszy) zapewnią do nawet kolejno 36 i 24 miesięcy działania. Jeśli jednak zdecydujecie się na połączenie Bluetooth Smart, proces nieco się wydłuży, wymagając ręcznego połączenia obu sprzętów z urządzeniem docelowym. 

Wygodą MK850 Performance żyje!

Patrząc zarówno na klawiaturę, jak i mysz zestawu MK850, trudno nie dostrzec, że w obu przypadkach w grę wchodzą sprzęty zorientowane na ergonomię. Tak też mysz posiada daleko idące w myśl dopasowania do prawej dłoni żłobienia i kształty, a klawiatura nie dość, że sporą podkładkę pod nadgarstki, to jeszcze profilowaną obudowę, posiadającą wybrzuszenie w sekcji liter. 

Rzeczywiście przydatna podkładka pod nadgarstki wygląda wprawdzie, jakby była obita materiałem, ale w rzeczywistości jest wykonana z twardej gumy o takiej, a nie innej fakturze. Nie jest specjalnie gruba, a pod nią nie znajduje się ani gram pianki, więc nie liczcie, że nadgarstki poczują się, jak na poduszce.

Pod kątem samego wykonania muszę docenić spasowanie elementów, jedynie delikatnie wyginającą się plastikową obudowę przy nacisku, przerobione wnęki na klawisze i dobrą przyczepność na blacie razem z dwoma parami wertykalnych nóżek. Jedyny problem? Naklejki na klawiszach. 

Podobny, a nawet lepszy stan rzeczy reprezentuje sobą myszka zestawu MK850 Performance, łącząc się wizualnie z klawiaturą. Oferuje jednocześnie to, co najważniejsze, a więc bardzo dobre oparcie dla dłoni, przyjemny w dotyku gumowy materiał z twardą gumą w roli głównej, ślizgacze, na które nie można narzekać, pewnie działające przyciski główne i autorską rolkę Logitecha o dwóch trybach działania. W nich zapewnia albo swobodne scrollowanie bez jakiegokolwiek oporu, albo wręcz przeciwnie. W tym drugim trybie po prostu czujemy każdy kolejny przeskok na łożysku i mamy wpływ na jego natężenie w aplikacji.

Wyjątkowe możliwości zestawu MK850 Performance

Jeśli z kolei mielibyśmy wskazać to, co w tym zestawie Logitecha jest najważniejsze, to mnogość funkcji z myślą o wyższej produktywności, o której wspominaliśmy już na początku. Pierwszym tego przejawem była sama rolka myszy, ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Zanim przejdziemy do tych najważniejszych rozwiązań, warto zamknąć temat myszy, której wyjątkowy przycisk znalazł się tuż pod kciukiem w niepozornym miejscu. Ten jest nazywany przyciskiem gestów i po wciśnięciu pozwala nam wywołać jakieś zdarzenie po prostu ruchem w określonym kierunku, co z dodatkiem Duolink znacząco rozszerza funkcje myszki.

Zarówno klawiatura, jak i mysz wspiera jednoczesne połączenie z nawet trzema urządzeniami, między którymi możemy przełączać się już jednym kliknięciem dodatkowego przycisku bocznego na myszce lub jednego z trzech białych przycisków na klawiaturze. Co ważne, od teraz samo przejście kursorem na inne urządzenie z miejsca przestawi też na nie klawiaturę.

Dodatkowo po skonfigurowaniu Logitech Flow, możemy jeszcze płynniej żonglować plikami, zdjęciami, czy po prostu kopiowanym tekstem między swoimi sprzętami. Nie jest to jednak żadna magiczna sztuczka, a sprytne rozwiązanie sieciowe, więc przed przeniesieniem sporych paczek danych, przygotujcie się na kilka minut oczekiwania. Przesyłanie jest bowiem realizowane za pośrednictwem połączenia przewodowego lub bezprzewodowego pomiędzy komputerami z zainstalowanym wcześniej aplikacjami.

Tej konfiguracji dokonujemy za pomocą aplikacji Logitech Options, gdzie będziemy mogli dostosować czułość myszy, konkretne działania poszczególnych przycisków i gestów, wśród których zabrakło czegoś tak newralgicznego, jak podstawowych funkcji przycisków. To przynajmniej na mnie wymusiło zmiany w oprogramowaniu do przechwytywania zrzutów ekranu, który domyślnie jest przypisany do klawisza Print Screen. Jego miejsce zastąpił jeden klawisz do zmian sprzętu w czasie rzeczywistym. 

Test Logitech MK85 Performance – podsumowanie

Składający się z myszy i klawiatury zestaw MK850 Performance, to typowy sprzęt zorientowany na konkretnych użytkowników, którzy po poznaniu jego funkcji będą w stanie wyciągnąć z niego więcej, niż ze standardowych modeli. Stąd zresztą cena 400 złotych, która nie należy do najniższych, jak za sprzęt tej klasy, który kosztuje swoje nie przez wyjątkową jakość, czy wykonanie, a możliwości i zaplecze technologiczne. 

W ogólnym rozrachunku do MK850 Performance trudno się przyczepić, bo to typowy biurowy zestaw peryferiów, którego współpracownicy mogą zazdrościć, kiedy pojmą jego niepozorną naturę. Jeśli więc poszukujecie połączenia funkcji, które ten zestaw oferuje, śmiało dajcie mu szanse, ciesząc się wyższą produktywnością i najpewniej też wygodą pracy. 

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News