WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test słuchawki samochodowej Navitel Car BT Solar

Zatrzęsienie gadżetów samochodowych przeżyliśmy już dawno, ale czy kiedykolwiek natknęliście się na samochodową słuchawkę douszną ze stacją dokującą i panelem fotowoltaicznym? Wiecie – bycie eco zawsze na topie!

Mowa dokładnie o słuchawce Navitel Car BT Solar, która wpadła do oferty tego producenta stosunkowo niedawno, zgarniając jego wyrobiony już styl pod kątem opakowania. Charakterystyczna kolorystyka i wyposażenie od razu przywołują na myśl Navitela. Oprócz samej słuchawki niewielkie kwadratowe pudełko skrywa jedynie przewód microUSB, instrukcję obsługi oraz kartę gwarancyjną. 

Wygląd, materiały i wykonanie

Pod kątem wykonania i samego designu trudno w ogóle ten gadżet opisywać. Ot, niewielka, prosta bryła z chropowatego, twardego plastiku o obłym kształcie. Designem zdecydowanie nie powala. 

Na froncie stacji dokującej znalazł się prosty napis w bieli i namagnesowana wnęka na słuchawkę z parą tradycyjnych pinów do ładowania. Z lewej strony na boku nie zabrakło złącza do ładowania, a na tyle wylądowało to, co w Car BT Solar najciekawsze, a więc panel fotowoltaiczny w towarzystwie dwóch pasków taśmy dwustronnej. 

test Car BT Solar, recenzja Car BT Solar, Navitel Car BT Solar, Car BT Solar, słuchawka Navitel Car BT Solar, słuchawka samochodowa Navitela, test Navitel Car BT Solar, recenzja Navitel Car BT Solar

Co do tego mam dwie wątpliwości. Po pierwsze, przydałaby się zabezpieczająca folijka na panelu w transporcie i dodatkowy system montażowy, który umożliwiałby wyczyszczenie ewentualnych zabrudzeń na fotowoltaice. To zresztą do prostych nie należy po zamontowaniu gadżetu na przedniej szybie, bo nawet jeśli do niego jakoś dotrzecie, to zafundujecie sobie szereg rys. Niestety ten niewielki panel słoneczny nie jest zbyt wytrzymały, a że zabrudzenia i rysy obniżają jego potencjał energetyczny, to jest to spory problem. 

Energia ze słońca!

Navitel wpadł na prosty pomysł ze słuchawką Car BT Solar, aby wbić się w łaski energetycznych fanatyków. Nie powiem, sam nim poniekąd jestem i podoba mi się wizja tego, że po zamontowaniu tego gadżetu na szybie możemy zapomnieć o jakimkolwiek ładowaniu z sieci energetycznej. 

Test wydajności panelu fotowoltaicznego przeprowadziłem dwukrotnie. Pierwszym testem było naładowanie jego baterii do pełna, a następnie zaklejenie całego panelu czarną taśmą. Wynik? Sześć cykli ładowania do pełna bez żadnej ekspozycji na światło, w ramach których słuchawka odtwarzała muzykę przez około 150 minut. 

Kiedy już udało mu się rozładować stację do zera, miło było zobaczyć, że rozpoczyna ładowanie od razu po zerwaniu taśmy. Pozostawiłem ją przy ustawionym w południowym kierunku oknie na jeden zachmurzony dzień i ten czas pozwolił naładować słuchawkę do około 90 minut odtwarzania muzyki.

W znacznie mniej surowym wydaniu Navitel Car BT Solar towarzyszył mi w samochodzie przez dwa tygodnie i nigdy nie uległ wyczerpaniu, choć zostawiałem słuchawkę włączoną nawet po to, aby grała sobie w tle podczas jazdy. Innymi słowy – o energię bać się nie musicie, ale w sumie ile jej potrzebuje pojedyncza słuchawka dokanałowa? Dlatego też czekam na podobny bajer od Navitela, ale z możliwością doładowywania np. telefonu. 

Wrażenia z użytkowania

Nie mogę jednak powiedzieć, że słuchawka Navitel Car BT Solar jest w pewnym stopniu standardowa. Wręcz przeciwnie – posiada naprawdę dziwną konstrukcję z gumowym stabilizatorem do ucha, ale największym zaskoczeniem jest w niej to, że w uchu pozostaje zadziwiająco stabilna. Oczywiście, mowa tutaj o warunkach samochodowych, gdzie po prostu siedzimy, ale nie sposób powiedzieć, że ta słuchawka jest niewygodna.

Jednak czy Navitel Car BT Solar jest komukolwiek potrzebny? No cóż, na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami, bo pod kątem jakości dźwięku słuchawka nie powala (brzmienie jest po prostu przeciętne) i lepiej po prostu słuchać muzyki w samochodzie, ale jeśli nie posiadacie w nim zestawu głośnomówiącego… wtedy ten gadżet ma sens. 

Niestety choć słuchawka ma wbudowany mikrofon, to wszelkie próby nagrywania dźwięku spełzały na niczym, ponieważ programy wybierały do tego mikrofon w smartfonie. Podczas testowych rozmów nie zdarzało się jednak, że mój głos gubił się w eterze, choć do najczystszych nie należał. Na wyróżnienie zasługuje z kolei możliwość podłączenia dwóch smartfonów na raz do słuchawki. 

Navitel Car BT Solar – hit, czy kit?

Nie znam nikogo, kto nie lubi samochodowych gadżetów i muszę przyznać, że właśnie dlatego podszedłem pozytywnie do propozycji Navitela, którą można zgarnąć za 130 złotych. Jest to jednak ciągle zwyczajny gadżet, mogący przydać się zaledwie niewielkiej grupie kierowców, więc choć finalnie Car BT Solar polecam, to sugeruję solidne zastanowienie się pod kątem tego, czy po prostu będzie Wam potrzebny. Sprawa ma się podobnie, jeśli rozważacie go, jako prezent.