WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Tiltrotor Bell V-280 Valor zawdzięcza swoją nazwę prędkości, jaką osiągnął

V-280 Valor od Bell jest tak zwanym tiltrotorem, którego można porównać do pionowzlotu, ponieważ łączy możliwości lotu w pionie znaną z helikopterów z prędkością w poziomie zapożyczoną od samolotów. Ten tutaj jest jednak czymś szczególnym, na co tylko wskazuje fakt, że przy konstrukcji brało udział wiele firm, a mianowicie: Lockheed Martin, GE Aviation, Moog, IAI, TRU Simulation & Training, Astronics, Eaton, GKN Aerospace, Lord, Meggitt i Spirit AeroSystems.

Czymś wyjątkowym w tym samolocie bojowym jest też sama nazwa, ponieważ tą zawdzięcza testom w ubiegłą środę, które pozwoliły mu na rozwinięcie prędkości rzeczywistej rzędu 280 węzłów, czyli 518 km/h. Sam sprawdzian odbył się w Centrum Badań Lotów w Arlington w Teksasie po ukończeniu ponad 85 godzin testowego lotu.

V-280 Valor jest swojego rodzaju następcą V-22 Osprey. Tworzą go wszelakiej maści kompozyty w wielowarstwowych konfiguracjach o strukturze plastra miodu z wielkokomórkowymi wstawkami z włókna węglowego w części kadłuba, skrzydła i ogona. Dzięki temu samolot może pochwalić się 30-procentową redukcją masy, zachowując racjonalnie wytrzymały pancerz.

Według głównej firmy, czyli Bell ten samolot jest w stanie latać z dwukrotnie większą prędkością, niż obecne śmigłowce o średnim udźwigu. Dlaczego akurat tym o średnim udźwigu? No cóż, na takie porównanie zdecydował się wykonawca, wspominając o możliwości wzbicia się w przestworza z 14 żołnierzami i dwoma załogami sterującymi samym V-280. Ten może się też pochwalić ogromnym zasięgiem na jednym tankowaniu, bo aż 1481 km i możliwością „zawiśnięcia” w powietrzu na wysokości 6000 metrów.

Czytaj też: Największy samolot na świecie zbliża się ku debiutowi

Źródło: New Atlas