Zmiany klimatu na Arktyce zachodzą szybciej niż na pozostałej części planety. Jednym z największych zagrożeń jest topnienie wiecznej zmarzliny, która odkryje to co ma schowane głęboko pod sobą.

Głębokie warstwy zamrożonej ziemi pod zmarzliną kryją ogromne zbiorniki węgla organicznego pochodzącego z roślin czy zwłok zwierząt. Gdy ziemia zacznie się topić, to zakopane organizmy zaczną się rozpadać i tym samym uwolnią gazy cieplarniane tj. CO2 czy metan do atmosfery co doprowadzi do jeszcze większego zrostu temperatury. Większość naukowców uważa, że potrzeba dziesięcioleci by uwolniła się odpowiednia liczba gazów, która mogła by coś zmienić. Biorąc pod uwagę, że w tych kwestiach wielokrotnie się już mylili, to mogą to być tylko lata.

Jak sami widzicie, globalne ocieplenie może wpaść w kółko i samo siebie nakręcać. Niestety, musimy w którymś momencie je przerwać bo takie lata jak w tym roku będą normalnością, albo będą jeszcze gorętsze.

Następne lata wcale nie będą zimniejsze

Źródło: https://www.livescience.com/

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!