WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Trójkołowy elektryczny Tris Bike wjechał na Kickstartera

Aż wstyd się przyznać, ale na rowerze bez wspomagania w postaci dodatkowych kółek nauczyłem się jeździć na długo po tym, jak zasiadłem na swojego pierwszego quada… i choć nie jest to coś, czym powinienem się chwalić, to nadaje to świetny kontekst rowerowi Tris Bike, który powinien pomóc wszystkim tym, którzy nadal nie radzą sobie za dobrze na rowerach. Wszystko przez to, że jest tak naprawdę trójkołowcem, zwiększającym w ogromnym stopniu stabilność podczas jazdy. 

Oczywiście ważne jest też to, że to dzieło posiada elektryczny silnik wspomagający Zehus w tylnej piaście o mocy 250 Wat, który czerpie moc z 30-voltowego i 160 Wh akumulatora, wspomaganego systemem odzyskiwania energii kinetycznej (KERS), który zbiera energię podczas hamowania. To z kolei sprawia, że Tris Bike może pokonać nawet 30 km po jednym trzygodzinnym ładowaniu baterii. Jest to jednak czas, który należy brać z przymrużeniem nie jednego, a obu oczu. Stopień wspomagania rowerzyści dostosują z kolei za pośrednictwem aplikacji aż do prędkości rzędu 25 km/h.

Wróćmy jednak do tego, jak twórcy Tris Bike zdecydowali się na dodanie jednego dodatkowego koła na przód. No cóż, z czysto racjonalnych względów (drugie koło na tyle bardziej przeszkadzałoby, niż pomagało), ponieważ za zwiększeniem stabilności idzie również mniejszy promień skrętu, sprowadzający się do 60-stopniowego wychylenia kół w każdą stronę. W momencie postoju prosta dźwignia na kierownicy blokuje ten system, osadzając koła w pionowej pozycji. W połączeniu z hamulcami pełni to też rolę zwyczajnej podnóżki.

Nie napalajcie się jednak na zamawianie Tris Bike, ponieważ jest to dopiero projekt na Kickstarterze, który ciągle wymaga ufundowania. Nastawcie się jednak na wydatek 2299 euro przy planowanej cenie detalicznej wynoszącej 2900 euro. Pierwsze dostawy mają rozpocząć się w sierpniu, o ile akcja okaże się sukcesem.

Czytaj też: Latający spodek ADIFO z pewnością jest wart Waszego czasu

Źródło: Kickstarter, New Atlas