WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Yellowstone to tykająca bomba

Yellowstone to tykająca bomba

Do kolejnego wybuchu kaldery Yellowstone w końcu kiedyś dojdzie. Jest to konsekwencją aktywności geologicznej naszej planety. Kiedy to się stanie? Czy możemy jakoś przygotować się do katastrofy?

Park Narodowy Yellowstone znajduje się na terytorium stanów Wyoming, Montana i Idaho. Jest najstarszym parkiem narodowym na świecie. Na jego terenie znajdują się słynne gejzery, gorące źródła, wulkany błotne, fumarole i wodospady. Ale największa „atrakcja” skrywa się głęboko pod powierzchnią. Mowa o superwulkanie, który drzemie, ale w końcu się obudzi.

Co jest pod powierzchnią Yellowstone?

Pod powierzchnią ziemi Parku Narodowego Yellowstone w USA znajduje się kaldera Yellowstone. Ma ona rozmiary ok. 55 na 80 km i jest położona nad tzw. plamą gorąca. To pozostałość po gigantycznych eksplozjach superwulkanu, do jakich dochodziło 2,1 mln, 1,3 mln i 640 tys. lat temu. Były to potężne erupcje, o najwyższym stopniu w 8-stopniowej skali VEI.

Schemat kaldery Yellowstone

Podczas ostatniej eksplozji, do atmosfery zostało wyrzucone ponad 1000 km sześciennych materiałów piroklastycznych. Opróżniona komora zapadła się i powstała wspomniana kaldera. Później następowały też inne, mniejsze erupcje, bez wyrzutów materiałów piroklastycznych – ostatnia ok. 70 000 lat temu. Komora magmowa jest 5-10 km pod powierzchnią.

Czy dojdzie do kolejnej erupcji Yellowstone?

Kaldera jest monitorowana za pomocą rozmieszczonych odbiorników GPS oraz pomiarów satelitarnych. To dlatego, że kiedyś dojdzie do kolejnej erupcji superwulkanu Yellowstone. Kiedy to się stanie? To tylko zgadywanie, bo naukowcy nie mają pewności, co do procesów zachodzących w kalderze.

Park Narodowy Yellowstone jest pełny gorących źródeł

W latach 1987-1995 dno całej kaldery opadła o ok. 11 cm, a następnie zaczęło podnosić się. W latach 1997-2003 północny skraj kaldery podniósł się o 12 cm, a jej centrum osiadło. To oznacza aktywność wulkaniczną. Magma wypełniająca komorę magmową pod kalderą przepłynęła z jej centrum w stronę północnego skraju. Badania przeprowadzone w latach 2004-2006 wskazują na kolejne zmiany pod kalderą. Zmiany (podnoszenie się części kaldery i obniżanie innej) są najszybsze od 1923 r., kiedy to zaczęto monitorować superwulkan.

Erupcja superwulkanu Yellowstone o skali tej sprzed 640 tys. lat zniszczyłaby znaczną część Stanów Zjednoczonych. Przyczyniłaby się także do ochłodzenia klimatu, gdyż do atmosfery zostałyby uwolnione gigantyczne ilości tlenków siarki. Około 5 mld ludzi mogłoby umrzeć z głodu. Wszystko z powodu erupcji jednego superwulkanu.

Czy można jakoś temu przeciwdziałać?

Erupcja Yellowstone jest nieunikniona

Życie z superwulkanem Yellowstone to wyrok odroczony w czasie. Nie możemy zrobić nic, by zahamować ruchy magmowe zachodzące pod powierzchnią ziemi, bo są one konsekwencją aktywności naszej planety. Nie jesteśmy w stanie nic poradzić przed zbliżającą się katastrofą. Czy możemy jakoś się na nią przygotować? Też raczej niewiele zrobimy, gdy do samej eksplozji już dojdzie.

Pozostaje wierzyć, że zanim dojdzie do erupcji Yellowstone, ludzkość nauczy się podróżować poza Ziemię i tam założy nowe kolonie.