Francuska firma ma zamiar umożliwić ludziom korzystanie z technologii stosowanej do tej pory przez wojsko.

Mowa o sterowaniu urządzeniem z użyciem przymocowanej do niego kamery. Prawo zabrania tego typu działań i dopuszcza jedynie latanie dronem w zasięgu wzroku właściciela. Zakaz nie dotyczy jednak stref przemysłowych we Francji, gdzie UAVIA cieszy się sporą popularnością. Ich sprzęt pozwala na poruszanie dronem dzięki zamocowanej na pokładzie kamerce przesyłającej obraz w jakości HD przy pomocy Internetu 4G. Jeśli połączenie zostanie zerwane, dron bezpiecznie ląduje na powierzchni.

Pomysł okazał się przydatny dla wielu francuskich firm. Stosuje się go do inspekcji placówek, które znajdują się w dużej odległości od biura inspektora lub ich lokalizacja w inny sposób utrudnia dostanie się do nich. Przedstawiciele UAVIA zauważają, że ich produkt znajdzie zastosowanie w rolnictwie, operacjach ratowniczych, ochronie środowiska naturalnego czy ocene strat po klęskach żywiołowych.

CEO kompanii twierdzi, iż nowe regulacje dotyczące tych urządzeń, (które wejdą w życie w 2016 roku), powinny pozwolić na wzrost liczby użytkowników w pełni manualnych dronów. Zapewne minie jeszcze trochę czasu zanim zwykli obywatele będą mogli sterować ze swojego domu pojazdami znajdującymi się setki kilometrów dalej. Pomysł spotka się też z dezaprobatą ze strony wielu ludzi, ponieważ naruszenia prywatności będą jeszcze częstsze.

[Źródło i grafika: thenextweb.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!