Naukowcy z MIT umieścili diody optoelektroniczne we włóknach, z których następnie stworzyli ubrania. W odzieży znalazły się urządzenia półprzewodnikowe, m.in. diody LED i fotodetektory diodowe.

Światłowody wykonano w klasyczny sposób. Cylindryczny obiekt, będący w zasadzie powiększonym modelem końcowego światłowodu, zostaje rozgrzany. Pod wpływem temperatury da się go rozciągać, co pozwala stworzyć z niego kabel, który następnie nawija się na szpulę. Do włókien dodaje się potem diody półprzewodnikowe wielkości ziarnka piasku połączone przy pomocy miedzianych drutów.

Otrzymane w ten sposób włókna wyprano dziesięciokrotnie, aby sprawdzić ich wytrzymałość oraz udowodnić, że materiał nadaje się jako element ubioru. W ten sposób udowodniono jego wodoodporny charakter. Innym sposobem było umieszczenie włókien fotodetekcyjnych w akwarium. Na zewnątrz postawiono lampę, która przy pomocy szybkich sygnałów optycznych przesyłała dźwięki. Włókna znajdujące się w zbiorniku interpretowały te sygnały, przetwarzały w impulsy elektryczne a te z kolei przekształcono w muzykę. Proces trwał kilka tygodni i przebiegał bezproblemowo.

Profesor MIT, Yoel Fink, przyznał, iż komercyjne wykorzystanie pomysłu rozpocznie się już w przyszłym roku. Technologia ma znaleźć zastosowanie w dziedzinie komunikacji oraz biomedycyny. Włókna mogłyby być wplatane np. w bandaże, służące nie tylko do opatrywania ran, ale również do mierzenia pulsu czy monitorowania poziomu tlenu we krwi.

[Źródło: newelectronics.co.uk; grafika: MIT]

Opracowano koszulkę, która zmniejszy m. in. wstrząsy mózgu powstające w sporcie

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej