Niewielu zdaje sobie sprawę, jak trudno stworzyć odpowiednie dźwięki dla czegoś, co w ogóle nie istnieje. Jak odtworzyć odgłos kruszącego się lodu pod ogromnym łapskiem? Jak sprawić, że monstrualne potwory ożyją nie tylko za sprawą animacji, ale też dźwięku? Tym wyzwaniom stawia czoła każda ekipa od udźwiękowienia w grach, jak np. zespół, który pracował nad audio w Monster Hunter World: Iceborne.

Czytaj też: Najważniejsze założenia przy produkcji Cyberpunka 2077

Na kanale GameInformer pojawiło się niedawno wideo, które ukazuje trud, jaki projektanci dźwięku w dodatku Iceborne do Monster Hunter World podjęli, aby wszystko ze sobą pospinać. Wprawdzie to, jak przełoży się on na produkcje, sprawdzimy dopiero po premierze w październiku, ale zapamiętajcie poniższe efekty, bo część z nich w mniej, lub bardziej zmienionej formie z pewnością trafi do zapowiedzianego w maju dodatku.

Takie spojrzenie za kulis jest dosyć ciekawe, bo to, co my będziemy doświadczać, jako rozpadające się lodowe cielsko smoka, w rzeczywistości było po prostu uderzeniem młotem w blok lodu. A jak rozwiązano kwestię odgłosu chodzenia po śniegu? Mąką, a dokładnie wielkim pudłem z mąką kukurydzianą, w której powolny, ale zdecydowany nacisk dłonią wytwarza pożądany efekt dźwiękowy.

Całość dopełnia zabawa z drewnianym wiadrem, którego poszczególne klepki trzymają się siebie za sprawą metalowej obejmy, po której wiercenie wytwarza szereg dźwięków, którymi mogą rozbrzmieć ataki potworów. A jak zmienić to brzmienie? Prosto – po prostu wrzucić do wiadra albo inne materiały, albo ich znacznie większą cześć. Finalnie zebrane nagrania kończą na kompie, w którym dźwiękowiec po obróbce cyfrowej tworzy klipy, brzmiące tak, jak coś rodem z Monster Hunter World.

Czytaj też: Szef Epic Games: Nie masz prawa kupować gry tam, gdzie chcesz

Źródło: PCGamer

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej