Dzięki rozwojowi technologii naukowcy już od dawna stosują aparaty fotograficzne wyposażone w czujniki ruchu. Takie połączenie niejednokrotnie pozwalało zaobserwować zwierzęta, które skutecznie unikały kontaktu z człowiekiem. Tym razem na zdjęciach uchwycono liczącą trzy sztuki rodzinę pum.

Fotografie zostały wykonane w połowie lutego w Górach Santa Monica położonych na północny-zachód od Los Angeles. Przedstawiają matkę (oznaczoną jako P-19) z dwoma młodymi – samcem (P-32) i samicą (P-33). Do niedawna do familii należał również osobnik nazwany P-34, jednak opuścił on stado, co wkrótce uczynią (a być może już uczyniły) dwa pozostałe koty.

Niestety, mimo niewielkiej populacji pum w okolicach Los Angeles, ich liczebność i tak stanowi problem, ponieważ prowadzą one samotniczy tryb życia i zaciekle walczą o rozległe terytoria. Z drugiej strony, w okresie rozrodu istnieje wysokie prawdopodobieństwo zapłodnienia samicy przez samca należącego do tej samej rodziny. Właśnie tak było w przypadku rodziców sfotografowanych pum. Ojcem P-32 i P-33 jest bowiem… ojciec P-19. Taki dobór może prowadzić oczywiście do chorób genetycznych.

Uchwycone na zdjęciach osobniki spożywały akurat mięso jelenia. Widoczne na drugim zdjęciu spojrzenie w kierunku obiektywu było prawdopodobnie spowodowane dźwiękiem migawki aparatu, który zainteresował pumy.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej