W październiku 2017 r. rosyjski IBMP i amerykańska NASA zgodziły się przeprowadzić wspólne eksperymenty symulujące izolację kosmonautów w ramach przygotowanie do przyszłych misji na Marsie i Księżycu. 

Rezultatem jest wielofazowe badanie przeprowadzone w dwóch analogowych środowiskach. Środowiska analogowe to nic innego jak testy terenowe przeprowadzane na Ziemi, które mają fizyczne podobieństwa do ekstremalnych warunków panujących w kosmosie. Testowanych jest wiele rzeczy, w tym nowe technologie, roboty, pojazdy, kabiny mieszkalne, komunikacja, wytwarzanie energii, mobilność, infrastruktura i składowanie materiałów. Oczywiście poza kwestiami czysto fizycznymi testowana jest również ludzka wytrzymałość i psychika.

Czytaj też: Na zdjęciach satelitarnych widać dawne marsjańskie rzeki

Misja HERA została przeprowadzona na terenie Stanów Zjednoczonych, natomiast SIRIUS – w Rosji. Ich cele można podzielić na trzy punkty: wpływ izolacji na funkcjonowanie zespołu; określenie metod zwiększających efektywność współpracy między kosmonautami; stworzenie modelu, który przewidzi idealny skład załogi.

Teoretyczna podróż miałaby się odbyć w dwie strony, a dotarcie do Czerwonej Planety zajmie ok. trzech lat. W czasie komunikacji między obiema planetami opóźnienie wyniesie ok. 20 minut. Problemem mogą się okazać awarie sprzętu, który będzie trzeba naprawiać na miejscu. Ogólnie rzecz biorąc, przestrzeń kosmiczna jest skrajnie nieprzyjaznym środowiskiem. Właśnie dlatego załogi są poddawane rygorystycznym testom, które pozwolą ocenić wszystkie podstawowe aspekty.

[Źródło: digitaljournal.com]

Czytaj też: W jaki sposób duże statki kosmiczne mogą wylądować na Marsie?

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!