Ciągniki są wyposażone w całkiem mocne silniki. Praca w polu wymaga przecież wielu koni mechanicznych pod maską. Mało kto jednakże pomyślał, aby spożytkować je, np. do bicia rekordu prędkości.

Finowie postanowili posadzić za kółkiem 7-tonowego ciągnika Valtra T234 czterokrotnego rajdowego mistrza świata – Juhę Kankkunena. 250-konny silnik może i robi wrażenie, ale organizatorom akcji taka specyfikacja nie wystarczyła, dlatego wprowadzili kilka technicznych usprawnień w zakresie elektroniki. Jakich dokładnie, nie wiadomo. Wiemy na pewno, że Valtrę wyposażono w zimowe opony.

Próby odbywały się w lutym, więc Kankkunen musiał sobie radzić z trudnymi warunkami (do jakich jest zapewne przyzwyczajony). Pierwsze przejazdy, ze względu na trudność z utrzymaniem prędkości na zakrętach, nie zwiastowały tak genialnego rezultatu, jakim było osiągnięte ostatecznie 130,1km/h.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej