Reklama

W Urana uderzył obiekt dwukrotnie większy od Ziemi

To był wielki rok dla Urana. Poznaliśmy sporo informacji o tej planecie dzięki nowym badaniom, których celem było wyjaśnienie, dlaczego zachowuje się diametralnie inaczej niż inne planety w naszym Układzie Słonecznym. W lipcu dowiedzieliśmy się, że dziwny sposób obrotu planety był prawdopodobnie spowodowany potężnym uderzeniem, które nastąpiło dawno temu. Teraz nowe badania  potwierdzają teorię kolizji i dostarczają nieco poszlak o tym, jak mogłaby wyglądać taka katastrofa. 

Korzystając z symulacji komputerowych, badacz Jacob Kegerreis z Durham University oszacował, że obiekt, który teoretycznie uderzył w planetę, musiał być co najmniej dwa razy większy od Ziemi. Zderzenie prawdopodobnie nastąpiło w bardzo wczesnej fazie rozwoju Urana, nawet zanim kształtowały się księżyce tej planety.

To, co jest szczególnie interesujące w nowym badaniu, to oś czasu, na której znajduje się kolizja. Taka katastrofa musiała być zniamienna dla Urana, a jeśli Kegerreis i jego modele komputerowe się nie mylą, zderzenie rozegrało się w stosunkowo krótkim czasie. Dodatkowo symulacje pozostawiają możliwość, że obiekt, który uderzył w planetę, nie został całkowicie zniszczony. Naukowcy są przekonani, iż przetrwał on katastrofę, a niektórzy wierzą nawet, że tym tajemniczym ciałem niebieskim może być słynna „dziewiąta planeta”, która teoretycznie czai się gdzieś na krawędziach Układu Słonecznego.

[Źródło: bgr.com]

Czytaj też: Wokół gwiazdy Barnarda krąży druga najbliższa nam egzoplaneta