Reklama

Wampiry z Redfall to nie błyszczące nastolatki

redfall

Deweloperzy Redfall przedstawili nowe informacje na temat wampirów, które pojawią się w ich nowej grze. Spotkanie takiego osobnika będzie walką o życie dla gracza grającego solo.

Jakie są wampiry w Redfall?

Wampiry z Redfall mają dużo wspólnego z krwiopijcami z zamierzchłych czasów… ale gwarantują też parę niespodzianek, jak przystało na styl Arkane. Kły? Są. Przesadny ubiór? Jest. Żądza krwi? No jasne, że jest. Moc odpychania fal oceanu i zasłaniania słońca? To coś nowego.

Czytaj też: Skull and Bones przecieka niczym piracki okręt. Znamy datę premiery

„Praca nad wampirami to świetna zabawa”, mówi dyrektorka biznesowa Susan Kath. „Te potwory istnieją w przypowieściach ludowych od tysięcy lat, więc każdy ma jakieś pojęcie na temat tego, jak wyglądają i co oznaczają. Tradycyjne wampiry to strachy zamieszkujące szafy w dziecięcych pokojach, mroczne cienie prześlizgujące się za nami nocą po ścieżce, zło czające się za oknami opuszczonego dworu na wzgórzu. Wampiry z Redfall odpowiadają niektórym z tych wyobrażeń, lecz przede wszystkim stanowią nowoczesne spojrzenie na ludowe mity w stylu unikalnym dla Arkane”.

Deweloperzy o wampirach z Redfall

„Nasze wampiry nie są zwykłymi tworami świata fantasy”, mówi dyrektor kreatywny i dyrektor studia Harvey Smith. „To drapieżne stworzenia, które pożywiają się słabszymi dla zwiększenia własnej potęgi”.

Czytaj też: PlayStation Plus lipiec 2022 zaprezentowany. Horror i „armagedon”

Wampiry z Redfall nie są klasycznymi krwiopijcami. Powstały w wyniku eksperymentu nad długowiecznością, wskutek którego zyskały nieśmiertelność w nietypowej formie – i wciąż ewoluują. Po transformacji niektóre z nich wykształcają potężne zdolności i specjalizują się. Idąc w górę ich hierarchii, po typowych „sługach” znajdziemy rosłe wampiry, mogące rozerwać członków oddziału graczy na strzępy gołymi rękami, czujne wampiry służące jako swojego rodzaju system alarmowy dla reszty armii oraz takich krwiopijców jak łowczyni. Celem tej przebiegłej wampirzycy jest wykorzystanie braku czujności gracza i oddzielenie go od reszty oddziału.

„Jeśli postanowisz zagrać ze znajomymi, trzymanie się razem będzie kluczowe dla przetrwania”, wyjaśnia dyrektor kreatywny Ricardo Bare. „Bohaterowie są silniejsi w grupie, a wampiry stają się tym groźniejsze, im większa jest ilość graczy. Oddalenie się od swoich jest najszybszą drogą do tego, by wpaść w łapy drapieżnika i zginąć”. Deweloperzy podkreślają jednak, że w Redfall będzie dało się też grać samemu.