Wszyscy czekamy na debiut kości QLC na rynku dysków z górnej półki, ale wychodzi na to, że będziemy musieli na niego poczekać. Chyba że najwięksi producenci nie bez przyczyny odświeżają w 2019 roku swoje oferty nośników NVMe, ponieważ chcą się pozbyć zgromadzonych zapasów nadal dobrych TLC. Tym razem to Western Digital postanowił zaprezentować swoje nowe dzieło – WD Black SN750.

Ta rodzina nośników dostępnych w czterech wariantach pojemnościowych korzysta z 64-warstwowych i 10nm układów pamięci TLC SanDiska w połączeniu z nawet 2 GB pamięci DRAM. Utylizuje rzecz jasna cztery linie PCIe 3.0 za pośrednictwem interfejsu M.2, wspieranego protokołem NVMe 1.3. Jednak największą zmianą względem poprzedników jest opcjonalny solidny radiator żebrowy stworzony przez specjalistów z firmy EK Waterblocks. Tak jak kiedyś procesory mogły pracować bez żadnego chłodzenia, które z czasem stawało się wymagane, tak teraz dzieje się z wydajnymi dyskami półprzewodnikowymi. To kwestia czasu, aż trafią do nas takie z wentylatorami.

Samą wydajność zobrazuje Wam w poniższej tabelce, w której można rozeznać się znacznie prościej:

WD Black SN750 powoli wjeżdża już na półki sklepowe w wariancie 250 GB (80$), 500 GB (130$), 1 TB (250$) i 2 TB (500$). Każdy z nich jest objęty 5-letnią gwarancją, którą ogranicza współczynnik TBW (kolejno: 200 TB, 300 TB, 600 TB i 1200 TB).

Czytaj też: G-Sync Compatible na monitorach FreeSync nie dla wszystkich GeForce

Źródło: TechPowerUp

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!