Geochemicy z  UC Santa Barbara studiujący wulkany na Samoa znaleźli dowody na tworzenie się planety. Łańcuch wysp wulkanicznych może zawierać podpisy pochodzące z początków Układu Słonecznego, które jakimś cudem przetrwały miliardy lat.

Matthew Jackson, naukowiec na UCSB’s Department of Earth Science, wykonał pomiary izotopami helu do rozwikłania składu chemicznego i geometrii płaszcza, który karmi wulkany Samoa. W większości przypadków wulkany umieszczone są w miejscu, w którym spotykają się dwie płyty tektoniczne. Plama gorąca (przyczyna powstania wulkanów między innymi na Samoa) powstaje wtedy, gdy w górnych warstwach płaszczu występują strefy o anormalnie wysokich temperaturach. Takie miejsca tworzą zwykle cały wachlarz wulkanów. Jednakże płyta się porusza (około 3 cali rocznie) i gdy plama gorąca przesunie się spod wulkanu to staje się on wygasły.

Zespół Jacksona znalazł cztery różne konfiguracje chemiczne wśród trzech wulkanicznych trendów. Każda z tych grup wykazuje inną kompozycję. Część z nich wykonana jest z helu-3 i helu-4, który jest materiałem pierwotnym. Także te materiały nie łączą się ze sobą co oznacza, że znajdują się one na matrycy wykonanej z 5 materiału, który zawiera mnóstwo helu-3. Daje to wyraźny pogląd na skład chemiczny płaszcza i na to jak często plamy gorąca występują.

Źródło, zdjęcie: http://phys.org/

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!