Miesiąc po tym, jak firma Wing otrzymała zielone światło na rozpoczęcie działalności realizowania dostaw za pośrednictwem dronów w Canberze, czyli stolicy Australii, włodarze tej filii Alphabet pod wodzą Google mogą otwierać już szampany. Wing tym razem uzyskał bowiem oficjalną zgodę Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) na rozpoczęcie usługi komercyjnych dostaw z udziałem dronów na terenie USA. 

Wing stał się więc pierwszą firmą, której władza USA pozwoliła realizować dostawy do gospodarstw domowych za pomocą UAV. To z kolei może zapoczątkować ogromne zmiany zarówno dla firm, jak i konsumentów pokroju zmniejszenia korków na drogach, emisji zanieczyszczeń, czy nawet przyśpieszeniu dostawy towarów. A na ten segment rynku ma chrapkę nie tylko Amazon, ale też DHL, Airbus, UPS, Zipline i Uber.

Obecne drony, które wykorzystuje Wing, są całkiem proste. Twórca postawił w nich na stałe skrzydła z dwoma śmigłami dla bardziej energooszczędnego lotu poziomego oraz dwie listwy rozciągające się na całej długości, które obsługują łącznie 12 śmigieł do wzniesienia drona w powietrze. Dostawę realizuję z kolei za pomocą rozwijanej liny, która umożliwia bezpieczne postawienie przesyłki na ziemi.

Sam certyfikat od FAA poprzedziło ponad 70000 lotów testowych, a Wing twierdzi, że jedną z kluczowych przyczyn było uzasadnienie, że drony stwarzają mniejsze ryzyko dla pieszych, niż samochody dostawcze. Sukces nie oznacza jednak, że drony Wing już dostarczają paczki w USA – na to przyjdzie tamtejszym mieszkańcom poczekać, bo teraz plany firmy obejmują loty testowe w Finlandii.

Czytaj też: Opracowano radar wielkości pudełka zapałek

Źródło: New Atlas

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej