Nawet 35% egzoplanet spośród tych, których masa jest większa od Ziemi może być wypełnionych wodą. Na części z nich H2O może stanowić nawet połowę masy całej planety, podczas gdy na naszym podwórku wynosi ona zaledwie 0,02%.

Woda jest z pewnością jednym z podstawowych składników potrzebnych do rozwoju życia. Oczywistym jest więc, że astronomowie, szukając miejsc z odpowiednimi warunkami do utrzymania żywych organizmów, kierują się przede wszystkim obecnością tej substancji. Niestety nawet jeśli H2O jest obecna, to inne czynniki powodują, iż dana egzpolaneta okazuje się skrajnie nieprzyjazna.

Międzynarodowy zespół naukowców ustalił niedawno ciekawą zależność między rozmiarami planet a ich składem. Według badaczy egzoplanety o promieniu wynoszącym ok. 1,5 promienia Ziemi są zazwyczaj skaliste. Z kolei gdy ich promień stanowi ok. 2,5 promienia naszej planety, najprawdopodobniej mamy do czynienia z wodnymi światami. Oznacza to, że ok. 35% planet spoza Układu Słonecznego, które są większe od naszej, ma na swoich powierzchniach wodę.

Problem polega na innych czynnikach decydujących o stworzeniu odpowiednich warunków do rozwoju życia. Chodzi m.in. o temperaturę – na wielu egzoplanetach wynosi ona pomiędzy 200 a 500 stopni Celsjusza. Atmosfera takiej planety często składa się głównie z pary wodnej, natomiast woda w stanie ciekłym znajduje się w niższych jej warstwach. Owe egzoplanety mogły narodzić się w sposób podobny do powstania rdzeni Urana, Neptuna, Saturna czy Jowisza, które również mogą zawierać wodę.

Niedawno wystartowała misja TESS polegająca na wystrzeleniu w kosmos teleskopu poszukującego egzoplanet. Urządzenie, do którego w 2021 roku powinien dołączyć Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba budzi spore nadzieje jeśli chodzi o eksplorację przestrzeni kosmicznej i znalezienie ewentualnych śladów życia.

[Źródło: newatlas.com; grafika: NASA]

Granie na tabletach z rodzicami jest korzystne dla dzieci?

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej