Obejrzyjcie wojskowe testy plecaka odrzutowego Gravity Industries

wojskowe testy plecaka odrzutowego, Gravity Industries

Już teraz Pentagon chce swoich jetpacków i nic w tym dziwnego, ale od teraz może tylko podglądać, jak robią to zawodowcy. My też zresztą możemy, bo w sieci pojawiło się nagranie, które to ujawnia wojskowe testy plecaka odrzutowego Gravity Industries.

Nie bez powodu brytyjska armia postawiła na integracje w swoich siłach plecaków odrzutowych, bo te cudowne wynalazki nie mają za zadanie zapewniać wyłącznie zabawy brytyjskiej piechocie morskiej. Otwierają bowiem zupełnie nowe sposoby na przeprowadzanie ataków, ratowanie swoich, pozycjonowanie na polu bitwy, wykonywaniu w teorii niemożliwych misji i realizowaniu tych samych zadań szybciej i skuteczniej.

Czytaj też: W wojnie, jak w grze. Spójrzcie co umożliwiają wojskowe gogle ENVG-B

Wyobraźcie to bowiem sobie – cały oddział żołnierzy szturmujących budynek nie z dachu i piętra, ale też wpadający przez wybite wcześniej okna na grupę terrorystów z zakładnikami. To oczywiście tylko przykłady i to na wskroś przekoloryzowane, bo jak pokazuje ostatni test, wykorzystanie jetpacków w misjach wojskowych jest obecnie tylko odległym marzeniem. Odległym, ale możliwym.

Jak wypadły wojskowe testy plecaka odrzutowego?

Nic dziwnego, że kupienie plecaka odrzutowego przez zwyczajnego Kowalskiego jest niemożliwe, ale są szanse, że i one z czasem skapną na rynek konsumencki, jak to było z wieloma arcyważnymi dziełami technologii, z których korzystamy nawet dziś. W wojsku jest budżet i są specjaliści, a to połączenie, które z nawiązką wystarcza do rewolucjonizowania technologii nawet w postaci osobistych plecaków odrzutowych.

Czytaj też: Myśliwce dogadały się ze sobą w ważnym teście Project Hydra

Potwierdzi to zapewne Pentagon, jeśli ruszy z jakimś programem opracowania plecaka odrzutowego, bo na ten moment możemy tylko podglądać opracowane od rozwiązania przez prywatną firmę Gravity Industries. Te bazują na miniaturowych turbinach odrzutowych, które wytwarzają wystarczająco duży ciąg, aby wznieść w przestworza wyszkolonego wojaka piechoty morskiej, który z kolej musi zapanować nad sprzętem po starcie.

Najnowsze wojskowe testy plecaka odrzutowego, które możecie obejrzeć powyżej, obejmowały m.in. wystartowanie jednego z marines ze statku w myśl pogoni za drugim, gdzie po wylądowaniu bohater mógł opuścić drabinę za burtę, umożliwiając pozostałym wspięcie się na pokład w tym nowoczesnym wydaniu abordażu. Następnie pokazuje światu, jak łatwo, szybko i sprawnie można przemieszać się z plecakiem Gravity Industries, które oceniło to ćwiczenie mianem „bardzo udanego”.

Czytaj też: Amerykański α-shape, czyli współpraca bojowych robotów bez komunikacji

Pytanie tylko, czy w tej wersji plecak odrzutowy ma jakąkolwiek wartość bojową, kiedy generuje ogromny hałas, ogranicza ruch użytkownika i ryzykuje jego życie przez zbiornik łatwopalnego paliwa lotniczego. Dlatego też firma rozpoczęła współprace ze specjalistą od robotyki, Jamesem Brutonem, aby opracować ramienną wieżyczkę śledzącą głowę, która pozwoli wyposażonym w plecak żołnierzom na celowanie i strzelanie z karabinu w locie lub na ziemi, celując tylko swoimi oczami.