Odnaleziono wrak niszczyciela USS Johnston. Jego załoga była bohaterska

wrak niszczyciela USS Johnston

Wreszcie zidentyfikowano wrak niszczyciela USS Johnston, który obecnie nie jest w najlepszym stanie, ale stojąca za nim historia jest warta kilku minut z naszego życia.

Wrak niszczyciela USS Johnston, który uratował wiele istnień

Ten niszczyciel zatonął podczas jednej z najbardziej heroicznych akcji II wojny światowej, kiedy to bronił lekko uzbrojonych lotniskowców przed znacznie większymi siłami japońskimi, wśród których znalazł się nawet pancernik Yamato, czyli ten największy w historii. Poświęcenie jego załogi oraz skuteczność bojowa finalnie uratowała życie tysiącom ludzi i przyniosła dowódcy Johnstona pośmiertny Medal Honoru (via Popular Mechanics).

Czytaj też: Stary czołg Rosji Burlak powraca. Rozwiąże problemy Armata?

Odnaleziono wrak niszczyciela USS Johnston. Jego załoga była bohaterska

W bitwie pod Samar w zatoce Leyte sześć lotniskowców Taffy 3 (typu Escort Carrier) było strzeżonych przez trzy niszczyciele, wśród których znalazł się też USS Johnston i cztery niszczyciele eskortowe. Taka flota stawiła czoła dużej japońskiej grupie operacyjnej składającej się z czterech pancerników, sześciu ciężkich i dwóch lekkich krążowników oraz jedenastu niszczycieli.

W tej akcji eskortowania Taffy 3 niszczyciele zaszarżowały prosto na okręty Japończyków, chcąc kupić lotniskowcom czas na ucieczkę. Wtedy to rozpoczęło się jedno z najbardziej zaciekłych działań floty, w których brała udział Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych. Takie poświęcenie nie poszło na marne, bo marynarze poświęcili się, aby uratować życie tysięcy innych Amerykanów. Niszczyciel Johnston zatonął 2,5 godziny po rozpoczęciu bitwy, a tylko 141 z 327 członków załogi przeżyło.

Czytaj też: Wydrukowany w 3D element myśliwca Gripen przetestowany, ale to tylko początek

Finalnie to poświęcenie doprowadziło do zwycięstwa aliantów i wyzwolenia Filipin. Teraz z kolei zidentyfikowano, że znaleziony w 2019 roku wrak, to rzeczywiście USS Johnson, który pozostał w swoim miejscu, jako miejsce pochówki setek istnień.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News