Już jutro będzie TEN dzień, w którym kurtyna skrywająca prawdziwą wydajność procesorów Ryzen 3000, zostanie zrzucona za sprawą licznych niezależnych (oby!) testów. Do tej pory mieliśmy już wiele z nich, które zapowiadały świetną wydajność nowych Ryzenów, to jedne z pierwszych sprawdzianów w grach nie zapowiadają dominacji Ryzen 3900X i 3700X.

Czytaj też: Miecze Geralta w serialu Wiedźmin są już wielką tajemnicą

Tym razem pociekło z PCGamesHardware.de, który zarówno układ Ryzen 9 3900X, jak i Ryzen 7 3700X przetestował w kilku najnowszych grach. Jednocześnie porównał je praktycznie z ich poprzednikami i pozycjami Intel Core. Wynik? Dosyć niespodziewany, jeśli wrócimy pamięcią do wcześniejszych fenomenalnych wyników:

Oba Ryzeny zdominowały konkurencję jedynie w grze Assassin’s Creed Origins i choć ciągle mówimy o niewielkich różnicach (rzędu kilku, może kilkunastu procent), to przecież te nie są graczom obojętne. Chociaż wyniki są obiecujące w porównaniu z poprzednią generacją Ryzenów, to już widok obrywania od Intel Core i7 z 7. generacji, a nawet nowych i5 może już zaboleć.

Tradycyjnie jednak po stronie wydajności w programach Ryzeny nie miały sobie równych, o ile weźmiemy poprawkę na ich cenę. Nie bez przyczyny bowiem i9-9980XE kosztuje aż 10000 złotych.

Za ciekawostkę można uznać, że w przypadku energooszczędności Ryzen 9 3900X pobierał mniej mocy od Core i9-9900K, choć zapewnia więcej rdzeni i bardziej rozbudowany panel input/output. Tego samego nie można powiedzieć o Ryzen 7 3700X, którego apetyt na volty przewyższa poprzedniego Ryzen 7 2700X.

Czytaj też: Cyberpunk jest na wskroś politycznym wymysłem, czym będzie i Cyberpunk 2077

Źródło: Wccftech

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej