Obecnie znakomita większość z nas korzysta ze smartfonów i to właśnie w tej tym producenci doszukali się sposobu na biznes. Całość jest całkiem prosta – tworzą produkt tak, aby klient musiał połączyć go ze swoim smartfonem, aby ten w ogóle działał. Jest to jednak coś korzystnego, bo nie tylko zwiększa użyteczność naszych telefonów, ale też sprawia, że wymagające ich produkty są tańsze. Tak też właśnie jest z wykrywaczem metalu Air, który trafił na Kickstartera.

Air Metal Detector został stworzony przez zespół składający się z Amerykanów oraz Ukraińców, aby umożliwić ludziom z całego świata korzystanie z „kompletnie bezprzewodowego, mobilnego i przystępnego cenowo, choć profesjonalnego” wykrywacza metalu. Te są oczywiście całkiem drogie, w co uderzył ważący 900 gramów model Air, który korzysta z 241 milimetrowej cewki elektromagnetycznej, mogącej wykryć małe metalowe przedmioty do 30,5 centymetrów w ziemi, a te większe do 1,2 metra.

Tutaj jednak wchodzi smartfon, który łączy się z wykrywaczem za pośrednictwem Bluetooth, stając się tak naprawdę jego mózgiem. To z poziomu aplikacji użytkownik wie, że na coś trafił, z jakiego metalu jest to stworzone i jak głęboko zostało zakopane, co dopełniają współrzędne GPS, zapisujące odkryte przedmioty. Zasilanie jest z klei tradycyjne i sprowadza się od baterii o pojemności 900 mAh, pozwalającej na od 10 do 12 godzin „szukania skarbów” na jednym ładowaniu.

Teraz wszyscy chętni mogą liczyć na zgarnięcie swojego egzemplarza Air Metal Detector za 199$. Jego detaliczna cena sięgnie z kolei aż 450$.

Czytaj też: K12A to najdłuższy na świecie elektryczny autobus, który musiał zostać podzielony na trzy części

Źródło: Kickstarter, New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!