Po dziesięciu latach dwugłowy „ptak” XP-82 Twin Mustang wreszcie wzniósł się w powietrze. 

Z pięciu egzemplarzy tej maszyny pozostałych na świecie, dwa z nich są wystawione w Muzeum Narodowym Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Dayton w stanie Ohio. Inny znajduje się w bazie sił powietrznych w Lackland w Teksasie. Jeszcze inny znajduje się w trakcie renowacji, piąty natomiast właśnie wrócił do latania.

Ponad dekadę pracy i niezliczone ilości pieniędzy przeznaczono na renowację samolotu pod zarządzem konserwatora Toma Reilly’ego. W sylwestra niezwykle rzadki model XP-82 po raz pierwszy od dziesięcioleci wzniósł się w przestworza, stając się jedynym zdatnym do lotu Twin Mustangiem na świecie. Samolot F-82, pierwotnie oznaczony jako P-82, został opracowany jako eskorta bombowca dalekiego zasięgu podczas II wojny światowej. Był on w stanie latać poza zasięgiem dostępnych P-51 Mustang i P-38 Lightning. Wyposażony w parę przeciwbieżnych silników Rolls Royce Merlin i oparty na P-51H, F-82 miał towarzyszyć B-29 Superfortress na misjach dłuższych niż 3000 kilometrów.

Zanim jednak Twin Mustang był gotowy do służby, wojna dobiegała końca. Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych ostatecznie zaakceptowałyby 272 z tych samolotów, a niektóre z nich wzięły udział w wojnie koreańskiej. Powstały tylko 22 Twin Mustangi z dwoma w pełni wyposażonymi kabinami. Rozkwit Twin Mustangów dobiegł ku końcowi, zanim tak naprawdę się zaczął. Większość z nich przeszła na emeryturę na początku lat 50. XX w. Potem brak części zamiennych uniemożliwił utrzymanie pozostałych jednostek.

[Źródło: popularmechanics.com; grafika: US Air Force]

Czytaj też: Słowacja najmniejszym krajem posiadającym samoloty F-16

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!