Zakończenie Kapitan Marvel pokazywało Carol Danvers odlatującą w kosmos razem ze Skrullami. Bohaterka miała pomóc odnaleźć im nowy dom, a także zatroszczyć się o tych we wszechświecie, którzy swoich Obrońców nie mają. Jak się okazuje, ostatnie minuty filmu miały pierwotnie wyglądać inaczej.

Czytaj też: Wonder Woman 1984 będzie samodzielną przygodą

Carol Danvers wyruszyła w kosmos z pewną misją. Chodziło jej nie tylko o zakończenie wojny między Kree i Skrullami, ale również o wprowadzenie pokoju we wszechświecie. Jak wiemy, zajęło jej to przeszło 20 lat. Bohaterka podróżowała po galaktyce udzielając pomocy tym, którzy jej potrzebowali. Wróciła na Ziemię po odebraniu sygnału z pagera Nicka Fury’ego i dzięki temu, będzie mogła pomóc członkom Avenger w walce z Thanosem. Jej działania w kosmosie są zresztą odpowiedzią na to, dlaczego wcześniej nie zjawiła się na naszej planecie.

W najnowszym wywiadzie redaktor Debbie Berman ujawniła, że zakończenie Kapitan Marvel pierwotnie było bardziej niejasne.

Właściwie zasugerowałam kilka poprawek do zakończenia tego filmu. Wcześniej Carol leciała samotnie w kosmos i stwierdziłam, że to trochę drażniące. Nowe dało jej poczucie sensu i ułatwiło uwierzenie w to, że opuściła Ziemię z ważnego powodu. Była przyjacielem, o którym wiedzieliśmy, że opiekuje się naszą planetą, ale opuściła ją dla bardziej konkretnej misji.

Taka zmiana na pewno wpłynęła na korzyść. Gdyby Carol wyruszyła samotnie w kosmos pojawiłoby się od razu wiele spekulacji, a tak mogliśmy ich uniknąć. Jednak dwadzieścia lat to bardzo dużo czasu, możliwe, że kolejna samodzielna przygoda Kapitan Marvel pokaże więcej z jej podróży po wszechświecie uzupełniając wiele luk (co dzieje się z Kree przez te lata, a także dlaczego Ronan stał się fanatykiem).

Czytaj też: Niesamowite wideo promujące film Godzilla: Król Potworów

Źródło: comicbookmovie.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej