Choć nazwany na cześć astronoma Edwina Hubble’a teleskop już od prawie 30 lat orbituje wokół Ziemi, to regularnie dostarcza nam zapierające dech w piersiach materiały. Nie inaczej jest tym razem, a wszystko za sprawą najnowszego zdjęcia wykonanego przez urządzenie.

Ciężko stwierdzić, jakie uczucie wywołuje poniższy obrazek. Z jednej strony można mówić o podziwie dla ogromu Wszechświata przepełnionego niezliczoną ilością galaktyk. Z drugiej jednak taki widok jest dość depresyjny, wszak człowiek zdaje sobie sprawę, że Ziemia jest niczym ziarnko piasku na ogromnej plaży.

Aby zdać sobie sprawę z ogromu Wszechświata wystarczy wyobrazić sobie, jak niewielka jest nasza planeta w stosunku do całej galaktyki, czyli Drogi Mlecznej. Teraz weźmy pod uwagę, że na zdjęciu wykonanym przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a zostało uwiecznionych piętnaście takich galaktyk. Piętnaście tysięcy, zapomniałem dodać. Około dwanaście tysięcy z nich tworzy właśnie kolejne gwiazdy, a ich obraz może pochodzić nawet sprzed 11 miliardów lat.

Pójdźmy o krok dalej. Układ Słoneczny, zawierający planety, księżyce i mniejsze obiekty skupia się wokół jednej gwiazdy – Słońca. Takich gwiazd w całej Drodze Mlecznej jest ok. 400 miliardów. Z kolei galaktyk takich jak Droga Mleczna widzimy na zdjęciu jakieś piętnaście tysięcy. Jedne są mniejsze, inne większe, jednak nawet z wykorzystaniem prostej matematyki obliczenia robią wrażenie. Jednocześnie pojawia się pytanie: czy to możliwe, aby przy tak ogromnej ilości obiektów we Wszechświecie zaledwie na jednym rozwinęło się życie?

[Źródło: bgr.com; grafika: NASA;ESA]

Ziemia ciągle przyciąga mini-księżyce

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!