Choroby układu krążenia odpowiadają za 31% wszystkich zgonów na całym świecie. Głównym jego czynnikami jest zły styl życia, palenie tytoniu czy brak ćwiczeń fizycznych. Należy do nich jednak doliczyć także zły sen.

Coraz więcej badań pokazuje, jak ważne jest dobre wyspanie się. Najnowsze z nich połączyły słaby sen ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia choroby Alzheimera, otyłości, depresji czy pogorszenia się bólu.

Zespół z Harvardu skupił  się jednak na miażdżycy tętnic. Jest to choroba, w której naczynia krwionośne stają się twardsze oraz mają stan zapalny w odpowiedni na nagromadzenie się złogów tłuszczy. Sprawa pogarsza się, gdy układ odpornościowy wysyła białe krwinki do walki, ale one zostają uwięzione w płytkach i powiększają je.

Czytaj też: Picie słodkich napojów zostało powiązane ze wczesną śmiercią

Aby zbadać związek pomiędzy miażdżycą a snem naukowcy wykorzystali myszy karmione wysokotłuszczową dietą. Następnie zwierzęta zostały podzielone na pół – pozbawione snu oraz z normalnym snem. Okazało się, że te pierwsze miały znacznie większe złogi tłuszczów niż grupa kontrolna.

Naukowcy odkryli też mechanizm, który za to odpowiada. Słaby sen obniża poziom białka zwanego hipokretyną. Jego niski poziom prowadzi do wysokich poziomów białka zwanego czynnikiem stymulującym tworzenie kolonii makrofagów (CSF-1), który zwiększa produkcję białych krwinek. W ten sposób rozwija się właśnie miażdżyca.

Czytaj też: Ultradźwięki mogą leczyć wysokie ciśnienie krwi

Źródło: Newatlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!