Wybrzeża, oceany, ekosystemy, pogoda czy w końcu nasze zdrowie są narażone na skutki zmian klimatycznych. Okazuje się, że do tej grupy powinny też dołączyć gleby.

Naukowcy przeprowadzili właśnie badania, w których udowodnili, że zmiany klimatu mogą zmniejszyć zdolność gleby do wchłaniania wody w wielu częściach świata. Łatwo wyobrazić sobie skutki czegoś takiego. Zmniejszy się zaopatrzenie w wodę gruntową a tym samym produkcja czy bezpieczeństwo żywności. Ucierpi też różnorodność biologiczna i ekosystemy na całym świecie.

Czytaj też: Powstają nowe formy niezwykle twardego węgla

Woda w glebie ma też kluczowe znaczenie dla magazynowania węgla, więc jej zmiany mogą wpływać na poziom CO2 w powietrzu w nieprzewidywalny sposób. Naukowcy przeprowadzili też 25-letni eksperyment w Kansas. Polegał on na nawadnianiu gleby preryjnej za pomocą zraszaczy. Zespół stwierdził, że 35% wzrost opadów doprowadził do 21-33% zmniejszenia stopnia infiltracji wody w glebie i spowodował tylko niewielki wzrost retencji wody.

Teraz naukowcy chcą zbadać mechanizmy napędzające zaobserwowane zmiany. Wyniki będą ekstrapolowane do innych regionów świata i będą uwzględniane w różnych modelach zmian klimatycznych.

Czytaj też: Nowe narzędzie zamienia CRISPR w „szwajcarski scyzoryk”

Źródło: Phys

 

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej