WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Zwiastun Death Trash kupił mnie od razu – warto przyglądać się scenie indie

Zwiastun Death Trash kupił mnie od razu – warto przyglądać się scenie indie

Chcecie zobaczyć coś świeżego? Zwiastun Death Trash to idealna propozycja dla fanów oryginalnych produkcji.

Macie czasem tak, że patrzycie na aktualne gry i mimo tego, że je ogrywacie to i tak, gdzieś z tyłu głowy jest taka myśl „ależ bym zagrał w coś innego?”. Zazwyczaj problem jest z tym, żeby nawet określić, czym miałoby się charakteryzować to „inne”? Ale gdy obejrzałem zwiastun Death Trash to od razu pomyślałem, że to dokładnie „to”!

Rzućcie okiem na zwiastun ten nietypowej produkcji.

Czym jest Death Trash? Na pierwszy rzut oka wygląda jak nowa wersje dawnych Falloutów przepełniona dziwnym humorem. Ale każdy może dostrzegać inne elementy w tej grze jako wyróżniające się i to chyba jest najlepsze. Co sam autor mówi o grze?

Death Trash ma być grą rpg-akcji z częściowo otwartym światem oraz fabułą osadzoną w groteskowym postapokaliptycznym świecie. Gra jest tworzona przez jedną osobę, ale świat i powiązania fabularne powinny być na tyle duże, że produkcja nie będzie tytułem na jedno posiedzenie.

Dla autora ważne jest to, aby gracz miał jak największe możliwości interakcji ze światem. Jeśli będziemy chcieli opuścić jakąś rozmowę, możemy po prostu odejść, co też będzie jakąś decyzją. Zdecydujemy, że chcemy zabić wszystkie postacii w grze kosztem fabuły? Proszę bardzo, Death Trash zaoferuje również i takie rozwiązanie. Gra ma zadebiutować we wczesnym dostępie na Steamie na początku 2020 roku. Potem zostanie przeportowana na Xboksa One, PlayStation 4 oraz Nintendo Switch oraz trafi do innych sklepów cyfrowych na PC.

ŹRÓDŁO: kotaku