Na łamach Whatnext przedstawiłem Wam już kilka testów zasilaczy od SilentiumPC. Nadszedł czas na kolejną konstrukcję, tym razem bardzo mocną bo aż 750W.

Zasilacz otryzmałem w czarnym opakowaniu, trochę nietypowym jak dla tej firmy. Wraz z nim otrzymujemy kabel zasilający, opaski zaciskowe, śrubki oraz instrukcję. W szczególności cieszą opaski, które nie są typowym dodatkiem dla zasilaczy. Gwarancja wynosi 3 lata, ale można ją przedłużyć do 5 lat po rejestracji na stronie producenta.

Zasilacz wygląda bardzo normalnie. Naprawdę, nie ma w nim niczego nadzwyczajnego. Na plus należy jedyni zaliczyć fajny grill i boczne napisy, które nie są naklejane ale to wszystko razem wygląda tak… zwyczajnie. Zasilacz ma wymiary 150 mm x 87 mm x 161 mm i waży 2,34 kg. Z tyłu znajdują się otwory w kształcie plastra miodu, wejście na kabel zasilający oraz włącznik. Supremo FM2 współpracuje z napięciami wchodzącymi z zakresu od 100 V do 240 V. Na jego górze znajduje się naklejka z tabliczką znamionową. Jedną linię +12 V można obciążyć 61 A (744 W) a linie +5 V i +3,3 V można obciążyć po 18 A (łącznie 100 W). Zasilacz jest w pełni modularny. Do dyspozycji mamy następujące wiązki: jedna ATX 24 pin (600 mm), dwie 2x 4 pin (710 mm), jedna 3x molex + sata (560 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 160 mm), dwie 4x sata (560 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 160 mm), dwie 2x PCI-E 6+2 pin (560 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 140 mm). Kable są długie i spokojnie starczą aby je ładnie ułożyć w obudowie. Każdy z nich ma też płaski profil co tylko ułatwia manipulacje nimi.

Supremo FM2 posiada dwie plomby na dwóch śrubach więc nie ma możliwości dobrania się do środka bez ich zerwania. Za chłodzenie odpowiada 120 mm wentylator Sigma Pro. Wyposażony on został w łożysko FDB. Do 70% obciążenia jego prędkość nie powinna przekroczyć 700 rpm, potem może ona dotrzeć do 1400 rpm. Zasilacz posiada największy kondensator o parametrach 450V, 560 uF i pracujący w temperaturze do 105°C. Jest on produkcji japońskiej, czyli najwyższej klasy. Supremo FM2 posiada także aktywne PFC oraz konwertery DC-DC. Jakość wykonania wnętrza jest dobra, nie mam większych uwag. Zasilacz posiada następujące zabezpieczenia:  OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem na wyjściu), UVP (zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem na wyjściu), OPP (zabezpieczenie przed przeciążeniem), SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe), UVP (zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem na wyjściu) i SIP (zabezpieczenie przed nieprzewidzianymi prądami udarowymi).

Platforma testowa

Procesor Intel Core i5-4690K @ 4,5 GHz
Chłodzenie Noctua NH-U14S
Płyta główna Asus Z97-A
Grafika Sapphire Toxic R9 280X
RAM Kingston Fury 1866MHz 8 GB
SSD Crucial BX100 128 GB
M.2 Liteon LGH-512V2G
HDD WD Red 1 TB
Zasilacz Be quiet! Dark Power Pro 11 750W
Obudowa Nanoxia Deep Silence 5 Rev. B

Testy i podsumowanie

Zasilacz w testach wypadł bardzo dobrze. Wreszcie jest jakaś konstrukcja, którą osiągnęła idealne 12,00 V pod obciążeniem. Reszta linii także jest bardzo dobra. Supremo FM2 jest bardzo cichy zarówno w spoczynku jak i pod obciążeniem – duży plus dla SilentiumPC. Zasilacz posiada odznaczenie 80 Plus Gold. Dla obciążenia 10% sprawność wynosi 90,05%, dla 20% – 92,5%, 50% – 91,85%, a dla 100% sprawność wynosi 88,33%.

SilentiumPC Supremo FM2 Gold 750W kosztuje około 390 zł. Jest to kolejna dobra konstrukcja w tej cenie. Zasilacz charakteryzuje się cichą pracą, dobrymi napięciami, długimi kablami, dobrą sprawnością (80 Plus Gold) oraz w pełni modularnym okablowaniem. Także jego wnętrzu nie ma nic do zarzucenia a sama cena jest jak najbardziej adekwatna co do produktu. Supremo FM2 to kolejny zasilacz od SilentiumPC, który można spokojnie polecić nawet dla zestawów, które potrzebują dużego zapotrzebowania na prąd.

promocja