Od kilku generacji procesorów Intel może i zasłużył sobie na niepochlebne opinie, ale ich odkupienie może zapewnić sobie już tą 10. generacją. To właśnie w niej pokładam swoje nadzieje, ponieważ za jej pomocą firma może solidnie zaskoczyć nas nagłym postępem. Zwłaszcza że 10nm Ice Lake zaoferuje pojemniejszą pamięć podręczną.

Od razu wyjaśniam, że Ice Lake to nazwa kodowa mikroarchitektury procesorów, które najprawdopodobniej skorzystają właśnie z 10nm procesu technologicznego. Tak, tego samego, którego Intel zapowiadał jeszcze na 2016 rok, a którego premiera przeciągnie się (miejmy nadzieję) o maksymalnie trzy. Co do tej kwestii odsyłam Was do tego wpisu sprzed kilku godzin, w którym to przedstawiam oficjalne oświadczenie firmy co do postępów prac. Wprawdzie nie poznaliśmy szczegółów na ten temat, ale obserwatorzy bazy Geekbench wysnuli na podstawie wpisów dotyczących inżynieryjnych próbek dwurdzeniowych układów Ice Lake ciekawe informacje…

10nm Ice Lake zaoferuje pojemniejszą pamięć podręczną

Te skupiają się na ważnym, choć nie zawsze docenianym elementem procesorów, czyli pamięci podręcznej. Ta ma być zdecydowanie większa i z powyższego wpisu możemy wskazać nawet dokładne zmiany. Pokład najszybszego pokładu pamięci cache, czyli L1 przechowującego dane zwiększył się (przy prawdopodobnie najbiedniejszym układzie) z 32 KB do 48 KB, choć ten odpowiedzialny za instrukcje pozostał identyczny, czyli o rozmiarze 32 KB. Z kolei poziom L2 podwoił się z 256 KB do 512 KB, a na L3 nie powinniśmy zwracać większej uwagi. Jest bowiem bardzo „płynny” i dostępny dla każdych rdzeni. W poprzednich przypadkach (L1 i L2) miałem oczywiście na myśli pojemności dowiązane do jednego rdzenia.

Czytaj też: 10nm proces Intela zwiększa gęstość tranzystorów o 2,7 razy

Źródło: TechPowerUp
Zdjęcia: TechPowerUp

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!