W jakich okolicznościach u zwierząt pojawiły się kły?

Poszczególne elementy budowy zwierząt, które dziś uznaje się za kompletnie normalne, dawniej stanowiły prawdziwe nowinki. Jedną z nich z pewnością były kły – to właśnie im jest poświęcone badanie dostępne w Proceedings of the Royal Society B Biological Sciences.

Zdaniem naukowców, kły mogły pojawić się po raz pierwszy u ssakokształtnego zwierzęcia należącego do infrarzędu dicyndontów, które wyglądem przypominało połączenie hipopotama z żółwiem. Jedna z autorek badania poświęconego tym nietypowym zwierzętom, Megan Whitney, przyznaje, że dopiero w takich okolicznościach zdała sobie sprawę, iż kły występują jedynie u ssaków.

Czytaj też: Dinozaury zaczęły żyć w stadach znacznie wcześniej niż sądzono

Reklama

I choć dicyndonty również nie były ssakami, to należały do rzędu terapsydów, który był stosunkowo blisko spokrewniony z ssakami. Obszary ich występowania oraz różnorodność zmieniały się poczynając od permu a kończąc na trasie, w czasie którego wyginęły, co miało miejsce około 200 milionów lat temu. Rozmiary tych zwierząt również się wahały, ponieważ niektóre gatunki osiągały wielkość ludzkiej dłoni, podczas gdy inne dorastały do rozmiarów przypominających słonie.

Kły występują wyłącznie u ssaków, a naukowcy chcieli zrozumieć, dlaczego

Kły są często wykorzystywane do grzebania w błocie oraz do walki z konkurentami bądź drapieżnikami. Z tego względu muszą być wystarczająco wytrzymałe, ale zarazem zdolne do regeneracji. Warto w tym miejscu wspomnieć, iż kły i zęby znacząco się różnią. Te pierwsze bez przerwy rosną, cechują się wyższą odpornością na uderzenia oraz nie są pokryte szkliwem – w przeciwieństwie do zębów.

Czytaj też: Prehistoryczny nosorożec był naprawdę gigantyczny. To jeden z największych ssaków w historii

Biorąc pod lupę szczątki dicynodontów, naukowcy zauważyli, że kły pojawiały się z większą częstotliwością u bardziej współczesnych gatunków. Analizując te informacje autorzy badania doszli do wniosku, że obecność kłów wyłącznie u ssaków jest teraz bardziej zrozumiała. Miałoby to wynikać między innymi z niższego tempa wymiany zębów oraz obecności elastycznego ligamentu mocującego kły do szczęk.