Policyjne nagrania wykradzione. Tysiące gigabajtów materiałów z helikopterów w rękach hakerów

Policyjne nagrania wykradzione, materiałów z helikopterów, Policyjne nagrania

Niedawny raport Wired wskazał na działalność aktywistów-hakerów z grupy DDoSecrets (Distributed Denial of Secrets), którzy w ostatnim czasie zdołali przechwycić prawie dwa terabajty nagrań z policyjnych helikopterów.

Aktywiści wykradli policyjne nagrania z dysków. Wskazali nie tylko problem inwigilacji, ale też zabezpieczenia danych w wykonaniu policji

Czyżby życie w USA było obarczone zbyt dużym nadzorem nad obywatelami? Problem może i nie sięga poziomu Chin, ale ewidentnie jest wart uwagi i to nie tylko pod kątem prywatności. Nagrania wykradziono bowiem prosto z niezabezpieczonych dysków w chmurze, wskazując, że policja w USA nie jest w stanie zadbać w stu procentach o to, aby zebrane dane pozostały odpowiednio zabezpieczone przed tego typu sytuacjami.

Czytaj też: Hakerzy ujawnili dane o wojskowym samolocie szpiegowskim

Grupa DDoSecrets to zresztą wskazała – wzięła na celownik nieprawidłowości w działaniu policji w myśl zabezpieczania danych. Te pochodzą ponoć z dwóch wydziałów policji (w Dallas i Georgia), które po prostu pozostawiły nagrania na niezabezpieczonych dyskach w chmurze.

Czytaj też: Ekspert ostrzega: ludzie są coraz bardziej zagrożeni hakowaniem przez korporacje

Znaczna ich część to konwencjonalne nagrania organów ścigania podczas pracy funkcjonariuszy, ale znajduje się wśród nich również część o charakterze wręcz inwigilacyjnym. takie jak ujęcia z lotu ptaka radiowozów wciągających inne samochody na pobocze autostrad. Ale większość z nich jest nudna, polegająca na pozornie bezsensownej inwigilacji.