WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

A gdyby tak to Will Smith wziął czerwoną pigułkę?

O ile nie mamy dowodów na to, że wszyscy żyjemy właśnie w symulacji, to wątpliwości co do tego nie powinien mieć Will Smith. Ten przecież znalazł się w Matrixie, czyż nie? Na szczęście jednak, tak jak niegdyś Neo, wybrał czerwoną pigułkę. 

Czytaj też: 20 lat Matrixa – seans 4DX w Cinema City

Chociaż Matrix 4 powraca, to nie rozochoćcie się przez poniższy klip, bo ten nie ma nic wspólnego z kontynuacją hitowej trylogii. Jest to po prostu kolejna zabawa narzędziem deepfake i przestroga, jak łatwo w dzisiejszych czasach można manipulować nawet materiałem wideo.

Niejaki Sham00K opublikował powyższy materiał na YouTube, pokazując, jak to Will Smith sprawdziłby się w roli Neo, którego grał (i gra!) Keano Reeves. Jak możecie się spodziewać „efekt” wklejenia twarzy jest wręcz niezauważalny, choć dorzuciła do tego swoje trzy grosze sama jakość filmu i jego specyficzny ton.

Jednak już wcześniej widzieliśmy to, jak świetnie sprawdza się deep fake. Dlatego też chciałbym zwrócić szczególną uwagę na moment, w którym podmieniona twarz odbija się w okularach Morfeusza, w stronę Neo lecą pociski, zalewając jego twarz „falami” i urywek, w którym wybuchy przysłaniają na chwilę jego twarz. Są to bowiem momenty, w których algorytm niegdyś łapał czkawkę i „wariował”, a teraz? Sami widzicie.

Czytaj też: Właśnie włamano mi się na konto Netflix – co w takim wypadku zrobić?

Źródło: YouTube