Na aukcje wpadł właśnie oldschoolowy sportowy sedan, a więc Alpina B9 z 1983 roku, którego nasi motoryzacyjni fani mogą wprawdzie nie kojarzyć, ale nic w tym złego – od tego znajdziecie u nas tego typu przeglądy ciekawych samochodów. 

Czytaj też: Ares Panther ProgettoUno zachwyca rykiem silnika

Alpina jest tak naprawdę bardziej tuningerem, a nie pełnoprawnym producentem samochodów. To niemieckie przedsiębiorstwo zajmuje się bowiem produkcją aut na bazie marki BMW, które ma już na karku 54 lata. Jednak to przed 36 firma produkowała sobie modele B9, opierając je na BMW E28 serii piątej, a więc jednym z najlepszych przedstawicieli segmentu E u BMW. Jak zapewne się domyślacie, po dotyku Alpiny stał się jeszcze lepszy.

Pod jego maskę zawitał 3,5-litrowy silnik rzędowy oparty na jednostce w BMW 528i o mocy 245 koni mechanicznych. W tym wydaniu został sparowany z pięciobiegową manualną skrzynią biegów, która wysyła moc na tylne koła za pomocą mechanizmu różnicowego o ograniczonym poślizgu. Wszystko to zapakowane w kolor Burgundii Czerwonej, którą doskonale zrównoważą złote naklejki od Alpina na całym samochodzie. Wygląd dopina klasyczny zestaw 16-calowych aluminiowych felg wieloramiennych Alpina, a także subtelny spojler na bagażniku.

W środku znalazło się dosyć minimalistyczne wykończenie, ale jak na tamte czasy – bogate. Ten akurat egzemplarz może pochwalić się 155000 km na liczniku i ceną 5500$ w trwającej jeszcze przez tydzień lepszy.

Czytaj też: Ten egzemplarz Porsche 928 przejechał cały świat

Źródło: Road and Track

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!