WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Facebook płacze, Apple zakazuje, a ja piję kawę i to z ekscytacją obserwuję

Facebook płacze, Apple zakazuje, a ja piję kawę i to z ekscytacją obserwuję

Kolejna odsłona batalii pomiędzy Apple a Facebookiem! Historia, w której zderzają się dwa pomysły na biznesy trzyma w napięciu jak porządny thriller!

Apple stawia na prywatność, a to nie podoba się firmom, które stawiają na darmowe aplikacje. W końcu w jakiś sposób taki Facebook zarabia, prawda?

Czytaj też: G.Skill prezentuje swoje pierwsze AiO ENKI
Czytaj też:
Głośniki Bugatti Royale, czyli luksus wjeżdża do domów
Czytaj też:
Nowy japoński myśliwiec zaskoczy nas uzbrojeniem

O co tutaj chodzi?

Filozofia Apple? Prywatność ponad wszystko. Co prawda, przez to urządzenia od firmy z Cupertino kosztują ile kosztują, ale taki model biznesowy polegający na sprzedaży droższych urządzeń + abonamentów sprawia, że płacąc Apple Pay posiadacze urządzeń Apple mają zaszyfrowany nawet numer karty, a użytkownicy Androida przekazują wszystkie dane o płatności do Google. Albo masz taniej lub za darmo albo płacisz i nie zdradzasz nic o sobie. Każdy może wybrać co chce.

Czytaj też: Znamy specyfikację i mamy rendery Oppo Reno 5 Pro+
Czytaj też:
Qualcomm prezentuje Snapdragon 678
Czytaj też:
Jak 128 rdzeni wypada w Cinebench R23?

Batalii ciąg dalszy

Apple za pomocą iOS 14 bardzo agresywnie wchodzi w temat prywatności. Jeszcze bardziej niż zwykle. Teraz każdy użytkownik może zobaczyć, że Facebook odczytuje i zbiera sobie dane dotyczące naszej sprawności fizycznej i wiele, wiele więcej. Tylko, że zaraz Apple pójdzie o krok dalej i po prostu zablokuje kompletnie zbieranie takowych danych jeśli użytkownik nie wyrazi na to zgody. Skąd więc twórcy darmowych appek mają zarabiać na iOS? Tutaj Apple jest nieugięte i mówi wprost – zmieńcie model biznesowy. Płatne wersje aplikacji, które nie śledzą? Być może to jest kierunek, w którym pójdą deweloperzy. Sam bym zapłacił za niektóre darmowe appki. Pytanie tylko co zrobi Facebook? Może appka zniknie całkowicie z iOS? Raczej wątpliwe, ale nawet jeśli, to nie mam pewności czy nie zaszkodziłoby to Facebookowi, który straciłby już całkiem możliwość zarabiania na tych, którzy zgodzą się oddać dane. No i czy ludzie nie spojrzeliby w kierunku innych aplikacji.

Jak więc widać – Facebook ma nie lada problem. Firma już wcześniej mówiła, że przez takie zagranie ze strony Apple spadną przychody influencerów na Instagramie. Tylko co to obchodzi zwykłego użytkownika sieci? Facebook więc walczy dalej i teraz wykupił artykuły w Wall Street Journal, gdzie przekonuje, że firma pomaga wielu małym biznesom, ponieważ dostarcza masę narzędzi do promocji.

Nie mogę się doczekać kolejnej odsłony tej batalii. Następna część pewnie w momencie jak już Apple zablokuje zbieranie danych. Ciekawe jak wpłynie to na świat aplikacji mobilnych?

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News