WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Koronawirus mocno uderzył w Apple. Firma zmienia prognozy na marzec

Wygląda na to, że Apple może być jedną z największych ofiar Koronawirusa. Przerwa w pracy chińskich fabryk powoduje, że producent iPhone’ów musi obniżyć prognozy dotyczące sprzedaż smartfonów i przychodów na marzec. A to może być dopiero początek.

Apple ofiarą Koronawirusa

Po przerwie spowodowanej pojawieniem się Koronawirusa chińskie fabryki powoli zaczynają wracać do normalnej pracy. Dla firmy, która w bardzo dużym stopniu opiera proces produkcji swoich urządzeń właśnie na fabrykach w Państwie Środka to bardzo duży cios. A to nie koniec problemów, bo oprócz fabryk w Chinach zamkniętych nadal jest wiele sklepów z elektroniką.

Przychody w dół, ceny akcji również

Chiny to ogromny rynek i choć Apple nie radzi tam sobie najlepiej, to mimo wszystko odpowiada on za 15% przychodów firmy. W 2019 roku było to skromne 13,6 mld dolarów.

Cała sytuacja już teraz ma odbicie na finansach firmy. Apple prognozował, że w I kwartale 2020 roku osiągnie przychody na poziomie 63-67 mld dolarów i już w połowie lutego wiadomo, że na pewno ostateczny wynik będzie znacznie niższy. Spadają też akcja Apple’a. Ich cena spadła dzisiaj o 2,6%.

iPhone 9 (SE 2) pod znakiem zapytania

Apple straci nie tylko na obecnej sprzedaży, ale również przyszłej. Na kompaktowym iPhonie 9 (SE 2) firma na pewno zarobi duże pieniądze. Ale najpierw trzeba go wyprodukować. A to obecnie nie jest takie proste i na chwilę obecną raczej mało prawdopodobne jest, aby Apple zdecydował się zaprezentować nowy smartfon na wiosnę. Choć kto wie, Apple jest znany z tego, że zawsze ogranicza dostawy swoich smartfonów do sprzedawców. Tak aby zawsze sprawiać wrażenie, że wszystko co trafia do sklepów jest od razu sprzedawane. Tym razem jednak nie byłoby to z góry reżyserowane, a prawdziwe.