WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Apple nie zarabia na aplikacji? To ją usuwa z AppStore

Aplikacja Hey, klient pocztowy twórców Basecampa, został usunięty z Apple AppStore. Wszystko dlatego, że aplikacja zarabiała na subskrypcji z pominięciem daniny dla Apple’a. A tak robić nie można…

Kariera aplikacji Hey nie trwała długo

Hey jest klientem e-mail stworzonym w formie startupu. Aplikacja niedawno trafiła do Apple AppStore, ale jak to dzisiaj bywa z nowymi aplikacjami, miała mniejsze lub większe błędy. Twórcy przygotowali więc aplikację w wersji 1.0.1 zawierającą niezbędne poprawki i chcieli załadować ją do sklepu. Ta została odrzucona przez moderatorów Apple’a. To samo stało się z wersją 1.0.2.

Powodem odrzucanie jest punkt 3.1.1 regulaminu sklepu, który zakazuje twórcom aplikacji zarabiać na subskrypcji poza AppStore. Czyli to tu leży problem…

Czytaj też: 10 najlepszych miejsc do przeczekania końca świata

Hey jest aplikacją płatną, ale nie w AppStore

Subskrypcja Hey kosztuje 99 dolarów rocznie. Ale w AppStore aplikacja jest darmowa. Aby wykupić abonament należy to zrobić przez stronę internetową twórców, niepowiązaną ze sklepem Apple’a. Dlaczego to takie ważne?

Apple traci na takim zabiegu prowizję, która wynosi 15-30% przychodu. Twórcy Hey natomiast mają dzięki temu całe wpływy dla siebie.

W tej sytuacji moderator Apple’a skontaktował się z twórcami aplikacji i zagroził całkowitym usunięciem Hey z AppStore w przypadku braku wdrożenia płatności Apple. Dodatkowo zażądał przedstawienia harmonogramu wdrożenia oraz zobowiązania się do modyfikacji systemu płatności.

Twórcy Hey nie zamierzają się ugiąć. Szczególnie, że Heinemeier Hansson, szef projektu, nie pała miłością do Apple’a. Działanie firmy określił jako kryminalne i nieprzyzwoite.

Apple ma problemy przez system płatności w AppStore

Cała sytuacja wyszła na jaw kilka godzin po tym, jak Komisja Europejska zapowiedziała zbadanie kwestii zasad zakupów w AppStore oraz płatności Aple Pay. To może prowadzić do postawienia zarzutów naruszenia zasad konkurencji.

Chodzi konkretnie o zablokowanie modułu NFC w iPhone’ach dla aplikacji firmy trzecich, tak aby płatności były możliwe tylko przy użyciu Apple Pay. Czytaj – z uwzględnieniem prowizji dla Apple’a. Druga kwestia to dokładnie przykład Hey, czyli obowiązek wdrażania w aplikacjach takiego systemu płatności, aby wykorzystywał on mechanizmy Apple’a, a nie zewnętrzne.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News