Projekt Makr Shakr ma już na karku aż sześć lat i choć najpierw jego rola ograniczała się do automatycznego mieszania koktajli, to teraz jego twórcy postanowili umieścić tego robota w autonomicznym pojeździe, który zawita do klientów na każde elektryczne zawołanie.

Na początku warto zaznaczyć, że Makr Shakr nie jest żadnym amatorskim konceptem, a czymś, do czego firma projektowa Carlo Ratii Associati zachęciła nie tylko koncern Coca-Cola, ale też Bacardi Rum, a nawet MIT! Obecna wersja obejmuje dwa jednorękie roboty, które przyrządzają zamówione przez klientów w aplikacji drinki i koktajle. Mowa o całym procesie, czyli otworzeniu trunku, wlaniu do naczynia, mieszaniu i wstrząsaniu, który na ten moment obejmuje 60 różnych składników. Podobno cały ten system został nawet wzorowany na „najlepszych barmanach na świecie”.

W najnowszym projekcie twórcy wrzucili Makr Shakr na pokład autonomicznego pojazdu, tworząc tym samym mobilny bar. Ten będzie bezpośrednio powiązany z aplikacją, w której klienci będą mogli zamawiać i płacić za drinki. Oczywiście brzmi to jak świetna wiadomość dla nieletnich, to firma postarała się też o system uwierzytelniania wieku.

Co jednak najważniejsze, plany obejmują opracowanie całego systemu w ciągu bieżącego roku i choć hulajnogi Lime pokazały, czy pomysł na publiczny i niechroniony niczym sprzęt nie jest najlepszy, to taki autonomiczny bar byłby świetną atrakcją na wielkich imprezach.

Czytaj też: Volkswagen przeznaczy 800 mln na walkę z firmą Tesla w USA

 

Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!