WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Awantura o składany smartfon. Motorola broni trwałości RAZR-a

Test CNET-u rozgrzał Internet do czerwoności. Podzielił też polskich dziennikarzy technologicznych. Dla jednych Motorola to bubel, dla drugich test trwałości mechanizmu składania smartfonu był niewiarygodny. Podobnego zdania jest Motorola, która prezentuje własną procedurę testową.

Dyskusyjny test CNET-u nie ma pokrycia w rzeczywistości

Test CNET-u dla wielu osób jest dowodem na to, że Motorola RAZR nie wytrzyma roku użytkowania. Redakcja włożyła smartfon do specjalnej maszyny, która nieustannie go otwierała i zamykała. Test ten jednak nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości.

Jeśli dobrze przyjrzycie się pracy FoldBota zauważycie, że nie otwiera i nie zamyka on klapki w pełnym zakresie. Macha nią w pozycji półotwartej. Dodatkowo robi to mechanicznie i w szalonym tempie, którego nikt nie powtórzy w normalnych, codziennych warunkach. Nic dziwnego, że zawias dał za wygraną po ponad 27 tys. prób. Oprócz tego, że zdążył się na pewno mocno nagrzać ze zwykłych, fizycznych powodów, to na pewno żaden inżynier Motoroli i Lenovo nigdy nie pomyślał, że ktoś może go kiedykolwiek używać w taki sposób.

Motorola kontratakuje

W odpowiedzi na zarzuty Motorola opublikowała film pokazujący ich własną procedurę testową. I zdecydowanie bardziej przypomina ona normalne, codzienne użytkowania. Klapka RAZR-a działa tak, że po pokonaniu połowy drogi otwiera się dalej sama. W przypadku zamykania klapkę trzeba domknąć do samego końca. I to właśnie tak będzie ją zamykać większość użytkowników. Dokładnie to samo robi maszyna Motoroli podczas testów. Powoli, metodycznie raz po razie. Bez szaleńczego tempa. Dodatkowo, testy są przeprowadzane na kilku smartfonach jednocześnie, a nie tylko na jednym.

Nie wiem tylko dlaczego Motorola dalej nie chce podać konkretnej liczby cyklów otwierania i zamykania, które udało się osiągnąć w testach.

Koniec końców to sam ekran, a nie zawias jest problemem

Problemy Motoroli nie kończą się jednak na zawiasie. To w zasadzie robienie problemu z niczego i media robią wokół niego niepotrzebny szum. Problem RAZR-a leży gdzie indziej i pokazał to zarówno JerryRigEverything, jak i jeszcze w listopadzie BBC (film poniżej). Unoszenie się ekranu podczas jego zamykania to duży problem. Można go łatwo unieść i w ten sposób uszkodzić. Już pojawiają się pierwsze głosy użytkowników mówiące, że na wyświetlaczu pojawiają się zielone pasy.

Oczywiście takie ręczne podnoszenie ekranu to jest ingerencją w konstrukcję, której użytkownicy nie powinni robić. Ale człowiek jest tak skonstruowany, że skoro coś w tym telefonie ostaje, to odruchowo patrzy co jest pod spodem. Z tym się nie wygra i to obecnie powinien być temat numer jeden, którym Motorola powinna się szybko zająć. Zawias obroni się sam.