Nowe badanie przeprowadzone przez University of Michigan poświęcono dwóm gatunkom małp należących do wyjców. Jego rezultaty dostarczają wglądu w to, co napędza ewolucję nowych gatunków.

W jaki sposób pojawiają się nowe gatunki w przyrodzie? Jedna pospolita, ale mocno uproszczona wersja brzmi następująco: populacja zwierząt lub roślin zostaje odizolowana geograficznie, np. przez rzekę czy pasmo górskie. Dwie oddzielone grupy akumulują różnice genetyczne wraz z upływem czasu, ponieważ dostosowują się do swoich osobnych środowisk. Ostatecznie DNA obu grup jest tak odmienne, że dwie populacje są uważane za odrębne gatunki.

W praktyce jednak ten proces jest znacznie bardziej złożony. Faktycznie odosobnienie może rozpocząć proces ewolucji, ale biolodzy uważają, że inne siły – w tym różne formy doboru naturalnego – mogą pomóc w jej uzupełnieniu. Nowe badanie dostarcza dowodów na to, że wiele form selekcji naturalnej pomaga zakończyć proces specjacji w tzw. „hybrydowej strefie” wyjców. Jest to miejsce, gdzie oba gatunki współistnieją i czasami krzyżują się między sobie w procesie zwanym hybrydyzacją.

Dwa gatunki znalazły się w centrum badań: wyjce płaszczowe oraz czarne, rozeszły się około 3 miliony lat temu i żyły daleko od siebie. Ponownie zetknęły się całkiem niedawno, bo w ciągu ostatnich 10 000 lat, spotykając się w niewielkiej strefie południowo-wschodnim Meksyku. Analiza próbek DNA potwierdziła, że oba gatunki krzyżują się i płodzą potomstwo hybrydowe. Fakt, że hybrydyzacja występuje między obiema grupami oznacza, że ​​izolacja rozrodcza jest niepełna.

Dobór naturalny próbuje blokować powstawanie hybryd. Jednym ze sposobów na to jest stopniowe zwiększanie różnic genetycznych między dwiema grupami organizmów – w tym przypadku małpami, którym coraz trudniej jest produkować potomstwo hybrydowe. Dobór naturalny wzmacnia izolację reprodukcyjną poprzez zwiększenie różnic genetycznych. Proces ten nazywa się zbrojeniem. Taka teoria istnieje od ponad stu lat, jednak nie ma wystarczających dowodów na jej potwierdzenie.

Aby sprawdzić jak wygląda sytuacja w przypadku tych małp, badacze porównali DNA wyjców czarnych i płaszczowych żyjących w strefie hybrydowej  z DNA czarnych i płaszczowych mieszkających daleko od strefy hybrydowej. Aby teoria miała rację bytu różnice genetyczne między dwoma gatunkami w strefie hybrydowej powinny być większe niż różnice genetyczne między małpami tych dwóch gatunków żyjących poza nią. Przypuszczenia badaczy okazały się słuszne, ponieważ tak właśnie było.

[Źródło: phys.org; grafika: Milagros González]

Czytaj też: W jaki sposób ewolucja zmieniła małpy na Jamajce?

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!