WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Bentley rozpieszcza luksusem w czteroosobowej wersji Flying Spur

Bentley niedawno wyprodukował ostatni egzemplarz Mulsanne i rozpoczął nowy rozdział w swojej historii, umieszczając model Flying Spur na samym szczycie. Ten wręcz zachwyca luksusem i kwestią wyboru elementów dla klientów.

Bentley w ramach jednego z niedawno ogłoszonych dodatków do tego luksusowego sedana postawił na konfigurację czteromiejscową, która maksymalizuje luksus wygody i przestrzeni. Nie jest to wprawdzie coś innowacyjnego na rynku tego typu samochodów, ale Bentley, jak to Bentley – robi to doskonale.

Czteromiejscowy Flying Spur otrzymuje konsolę środkową między tylnymi fotelami, która rozciąga się tam, gdzie zwykle znajduje się “środkowe siedzenie”. Służy przy tym jako przegroda i podłokietnik między dwoma pasażerami z tyłu. W konsoli środkowej znajduje się 5-calowy kontroler z ekranem dotykowym, uchwyty na kubki i dodatkowy schowek, a z tyłu przednich foteli znalazł się zestaw elektrycznych “stolików”.

Czytaj też: BMW M8 kontra Porsche Taycan, czyli pojedynek starego z nowym

Dzięki tej konfiguracji pasażerowie na tyle mogą korzystać z praktycznie tego samego luksusu, co kierowca i jego pasażer “z przodu”. Wszyscy będą jednak cieszyć się idealnym wygłuszeniem kabiny i zaawansowanym zawieszeniem, które wygładzi wszystko (via Motor1).

Szkoda tylko, że nie poczują specjalnie tego, co ma do zaoferowania napędzający model Flying Spur silnik, czyli podwójnie turbodoładowana jednostka W12 o pojemności 6,0 litra, która wytwarza 626 koni mechanicznych i 900 Nm momentu obrotowego.

Bentley wspomina, że pozwala to modelowi Flying Spur osiągnąć prędkość 100 km/h w zaledwie trzy sekundy i osiągnąć wstrząsającą prędkość maksymalną rzędu 333 km/h. To imponujące, jak na ważące 2435 kg cacko.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News