WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Błędy Horizon Zero Dawn najważniejsze dla deweloperów

Błędy Horizon Zero Dawn najważniejsze dla deweloperów

Nowe wieści od Guerilla Games. Deweloperzy zabrali głos w sprawie krytyki wersji PC gry.

7 sierpnia 2020 roku zadebiutowała pecetowa edycja Horizon Zero Dawn. Gra ma być testem tego czy Sony powinno rozważać wydawanie swoich gier również na PC, kilka lat po ich premierze konsolowej. Jak na razie jednak deweloperzy nie radzą sobie z optymalizacją.

Niewątpliwą zaletą tworzenia gier na konsole jest to, że w momencie podejścia do optymalizacji – wystarczy skupić się na jednym sprzęcie. Pełnia „mocy” pracowników idzie wtedy w jedną (lub dwie w przypadku aktualnych konsol) specyfikację i otrzymujemy stabilne fpsy z dobrą rozdzielczością.

Czytaj też: Dodatki do Marvel’s Avengers w gumie do żucia i nie tylko

Guerilla Games, które jednak dostało zadanie przeportowania Horizon Zero Dawn na PC nie do końca sobie poradziło. Silnik graficzny, z którego korzystają to ich autorskie dzieło. Kojima Productions osiągnęło dzięki niemu świetną wydajność w pecetowej wersji Death Stranding, ale Guerilla sobie nie poradziła.

Rozdzielczość graczom spada do niskich wartości, gra wyrzuca do pulpitu, do tego wiele efektów ma tak drobne różnice w jakości, że nie opłaca się ich włączać. Doliczmy spadki płynności i pomniejsze bugi, a wyjdzie nam ocena „mieszana” na Steam. Deweloperzy odezwali się teraz i zapowiadają, że sprawa błędów jest dla nich najważniejsza. Pracują oni nad poprawkami, ale nie podają kiedy pojawią się patche usuwające wszelkie problemy. Ciekawe co teraz pomyśli Sony – warto było odrywać ekipę od Forbidden West?

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News