WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

BMW X6 Vantablack, czyli najczarniejszy samochód w historii

Chociaż utrzymanie czarnego lakieru w idealnym stanie przez lata jest trudne, to dla takiego dzieła można się poświęcić. Po raz pierwszy samochód BMW otrzymał lakier Vantablack w formie pokazowego egzemplarza X6, który wygląda tak, jakby pochłaniał każdy foton… i wiecie co? Dokładnie to robi, choć pozwala sobie na mały margines błędu. 

Czytaj też: Specjalista „prostym trikiem” wyciągnął Porsche 911 Carrera S do mocy 572 KM

BMW X6 Vantablack śmiało może zgarnąć tytuł najczarniejszego samochodu w historii, choć to już pięć lat po prezentacji lakieru Vantablack. Ten sprawia wrażenie, jakby samochód sam w sobie był wyciętą we wszechświecie dziurą i to wszystko za sprawą nieskończenie wielu i nieskończenie małych nanorurek węglowych. To te sprawiają, że BMW X6 Vantablack wygląda tak, jak wygląda, a określenie kształtów na nim jest zwyczajnie niemożliwe.

W tym BMW X6 Vantablack firma Surrey Nanosystems, która za tę powłokę odpowiada, zastosowała tak naprawdę formułę VBx2. Ta różni się od tej pierwotnej odbijaniem 1% fotonów, a nie 0,035%, jak oryginał. Jest ku temu jednak dobry powód, bo jak powiedział przedstawiciel frimy:

Nie zadziałałoby, gdybyśmy umieścili oryginalny materiał. Widz straciłby wszelkie poczucie trójwymiarowości. VBx2 z odbiciem wynoszącym jeden procent zapewnia tylko odrobinę kształtu. Dodaj do tego kontrast między matową czarną powierzchnią a szczegółami, takimi jak kratka nerkowa Iconic Glow, reflektory i szyby – wszystko wydaje się piękne.

Chociaż BMW chciałoby takie cacka oferować konsumentom, to niestety Surrey Nanosystems musi jeszcze dopracować lakier Vantablack. Ten jest ponoć nietrwały na tak wielkich powierzchniach, choć już teraz stosuje się go w celu zmniejszenia odbić wokół wrażliwych systemów kamer i czujników, które napędzają półautonomiczną jazdę.

Czytaj też: V8 w nowym Audi RS 6 Avant daje o sobie znać

Źródło: New Atlas