Gościnne występy Stana Lee stały się nieodłączną częścią filmów Marvela. Mimo jego śmierci, ciężko wyobrazić sobie kolejne produkcje bez niego. Zdajemy sobie jednak sprawę, że coś takiego jednak nastąpi. Na szczęście Kevin Feige powiedział, że cameo Stana Lee w Avengers: Endgame nie będzie ostatnim w MCU.

Czytaj też: Serial The Lost Boys – siostry Frog i oficjalne streszczenie

W Kapitan Marvel twórcy złożyli Stanowi Lee przepiękny hołd. Zamienili tradycyjną czołówkę filmu i zamiast migawek z superbohaterami mieliśmy wszystkie wcielenia Stana z filmów Marvela. Dodatkowo pojawiło się także tradycyjne cameo wewnątrz filmu. Wiadomo było, że Marvel nakręcił kilka scen na zapas, by właśnie w razie śmierci Lee mógł jeszcze pojawiać się w MCU. Niestety, ich ilość nie jest nieograniczona i ostatnie cameo zobaczymy w  Avengers: Endgame.

 

W wywiadzie dla Entertainment Tonight, szef Marvel Studios, Kevin Feige, zasugerował, że Spider-Man: Far From Home może mieć zaszczyt być finałowym filmem MCU z udziałem Lee. Najpierw zapytano go, czy w Avengers: Endgame pojawi się tradycyjne cameo. Powiedział zwięźle – tak. Na pytanie o kolejną część Spider-Mana odpowiedział:

Zobaczymy… Użyliśmy ich już parę, więc zbliżamy się do ostatniego z nich.

Jak zwykle Feige był w swojej odpowiedzi mało precyzyjny. Jednak mimo wszystko, to wyraźna sugestia, że nakręcono jakieś materiały ze Stanem Lee przeznaczone dla Far From Home. Biorąc pod uwagę, że właśnie Spider-Man jest jego najbardziej znanym dziełem byłoby to idealne zwieńczenie tradycji. W międzyczasie dostaniemy też X-Men: Dark Phoenix, ale nie wiadomo, czy tam pojawi się Stan Lee.

Czytaj też: Zakończenie serialu Gry o Tron będzie różnić się od książkowego?

Źródło: Entertainment Tonight

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej