WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Życie na Wenus? Carl Sagan mówił o tym ponad 40 lat temu

Wykrycie fosforowodoru w atmosferze Wenus to iście elektryzująca wiadomość. Niektóre osoby od razu powiązały to z obecnością życia na terenie tej planety, choć nie ma pewności, że faktycznie tak jest.

Carl Sagan, słynny popularyzator astronomii, mówił jednak o takiej możliwości już w 1967 roku. Co ciekawe, naukowiec przewidywał, że powierzchnia Wenus będzie niezwykle gorąca nawet przed tym, jak potwierdziła to sonda z 1962 roku. Był również prekursorem teorii, że druga planeta od Słońca zmieniła się na skutek potężnego efektu cieplarnianego, którego lepsze zrozumienie mogłoby rozjaśnić przyszłość Ziemi.

Już wtedy Sagan sugerował, że na wysokości 50 km, u szczytu chmur, warunki mogą być stosunkowo przyjazne i podobne do tych ziemskich. Zaledwie 11 lat po tym, jak naukowiec dokonał swojej przepowiedni, inna sonda odkryła metan w atmosferze Wenus. Badacze byli jednak ostrożni: nikt nie mógł udowodnić, że metan oznacza obecność życia.

Czytaj też: Ślady potencjalnego życia na Wenus? Polak wśród odkrywców

Kiedy jednak w 2013 roku biolodzy donieśli o wykryciu mikroorganizmów w ziemskiej atmosferze, pojawiła się szansa, że sytuacja wygląda podobnie na innych planetach. Jako że Wenus przez co najmniej 2 mld lat posiadała oceany, istnieje możliwość, że rozwinęło się w nich życie, które później „uciekło” wyżej, gdy tylko egzystencja na powierzchni przestała być możliwa. Obecnie plany związane z eksploracją tamtejszej atmosfery mają NASA, ESA i Roscosmos, a swoje aspiracje zgłaszają również prywatne firmy.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News