WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Chory na COVID_19 nagrał film. Szpital musiał udowadniać, że to prawdziwa osoba

Antymaseczkowcy uparcie prowadzą swoją krucjatę przeciwko istnieniu pandemii. Pacjent oddziału zakaźnego w szpitalu w Elblągu postanowił nagrać film aby przestrzec innych przed negowaniem zagrożenia ze strony COVID_19. Wylała się na niego fala hejtu, a szpital musiał wydać oświadczenie, że to nie tylko prawdziwy pacjent, ale też prawdziwy człowiek.

Chory na COVID_19 postanowił przestrzec innych

Andrzej Wejngold jest aktorem. Ma za sobą kilka epizodycznych ról w polskich filmach i serialach. Po tym jak trafił na oddział zakaźny szpitala w Elblągu postanowił nagrać filmik, który udostępnił w mediach społecznościowych. Opowiada w nim o swoich odczuciach, przebiegu choroby oraz tym, co można zaobserwować na oddziałach zakaźnych szpitali.

https://www.facebook.com/100001208871847/videos/3631797016870558/

Materiał szybko rozszedł się po sieci i jak można było się spodziewać, został od razu zrównany z ziemią.

Czytaj też: Czas mija a Polacy dalej wierzą, że 5G wywołuje Koronawirusa

Antycovidowcy, antymaseczkowcy i proepidemicy chwycili za broń. To znaczy klawiatury

Przecież nie ma pandemii. Jest plandemia. Więc jakim prawem ktokolwiek może mówić, że jest chory, źle się czuje i jest ogólnie niedobrze? Dlatego też antycovidowcy zaczęli internetową krucjatę. Szybko wykorzystano fakt, że Pan Andrzej jest aktorem i całą sytuację określili mianem mistyfikacji. Żeby było ciekawiej, w oczach pacjenta udało im się dostrzec odbicie ekipy filmowej.

Czytaj też: Dlaczego wstrzymano testy najbardziej obiecującej szczepionki na koronawirusa?

A oto kilka losowych komentarzy ekspertów.

Szpital w Elblągu dementuje

Głos w sprawie postanowiła zebrać szpital, w którym przebywa pacjent. W rozmowie z serwisem Info Elbląg wypowiedział się rzecznik szpitala.

Małgorzata Adamowicz, rzeczniczka prasowa Szpitala Miejskiego w Elblągu:

Nie zatrudniliśmy żadnego aktora. Pacjent nagrał filmik z własnej woli. Pacjent podał na filmiku swoje imię i nazwisko i potwierdzam, że pod takim imieniem i nazwiskiem leży w naszym szpitalu. Leży na oddziale chorób płuc, bo ten oddział jest zaadaptowany do leczenia pacjentów z koronawirusem. Oprócz oddziału zakaźnego, gdzie mamy 28 łóżek, mamy również 16 łóżek na oddziale chorób płuc i 5 łóżek na oiomie.  Na ten czas mamy 53 łózka i nadal je zwiększamy.

Szczerze wątpię, aby wypowiedź szpitala cokolwiek w tej sprawie zmieniła. Co najwyżej pojawią się kolejne teorie spiskowe wokół chorego pacjenta. W końcu to one napędzają działalność koronasceptyków. A ta powinna się nasilić, bo dzisiaj o godzinie 17 poznamy kolejne obostrzenia związane z pandemią.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News