WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Cinera Edge, czyli kino zamknięte w osobistym zestawie

Jeśli coś wymaga zaledwie 10000$ wpłat na Kickstarterze, a po kilku dniach zdobywa prawie pół miliona, możemy być pewni, że ludziom się to podoba. Pytanie, czy i Wasze serce skradnie “osobiste kino” Cinera Edge?

Niegdyś rodzice mówili, żebyśmy nie siedzieli za blisko ekranu, ale z Cinera Edge jest to tak naprawdę kluczem. Ten zestaw, który zadziwiająco dobrze przypomina zestaw VR, wrzuca zaledwie w odległości około jednego cala od Waszych oczu dwa wyświetlacze OLED o wymiarach zaledwie 21 mm każdy.

W tak niewielkich ekranikach upchnięto 2560 x 1440 pikseli, co w połączeniu zapewnia ostry, jak żyleta obraz w rozdzielczości przypominającej 5K. W Cinera Edge jest również 66-stopniowe pole widzenia, co w połączeniu sprawia, że użytkownik ma wrażenie oglądania 1200-calowego ekranu z odległości 20 metrów.

Cały zestaw sprowadza się do zabudowanych “okularów” w połączeniu z nausznikami, które zapewniają dźwięk Dolby Surround. Całość ma wymiary 197 x 207 x 103 mm i waży 490 gramów, które zostały przesunięte na boki, a nie do przodu, co ułatwia noszenie zestawu przez dłuższy czas. Jedno ładowanie 5200 mAh baterii ma z kolei wystarczać na około trzygodzinny seans.

System Cinera Edge działa na systemie operacyjnym Android 7 i może natywnie uruchamiać najpopularniejsze usługi strumieniowania wideo, ale w razie potrzeby slot na kartę microSD pozwala włączyć własne filmy. Wersja Pro zawiera również port HDMI, dzięki czemu można go podłączyć do praktycznie dowolnego odtwarzacza Blu-Ray, komputera, konsoli do gier lub innego źródła.

Ten model zapewnia też dodatkowo i za równie dodatkową cenę dźwięk przestrzenny Dolby Digital z czterema głośnikami w każdym uchu, podwajając jednocześnie pojemność z 16 do 32 GB pamięci wbudowanej. Nie zabrakło też regulacji, czy sterowania panelem dotykowym na słuchawce.

Czytaj też: Wybuchający węgiel, czyli jak sabotowano III Rzeszę

Za standardowy model Cinera Edge zapłacicie 449$, a za wydanie Pro o sto dolców więcej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wysyłka powinna rozpocząć się do grudnia 2020 roku.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News